Stalker PBF

Posterunek wojskowy - Posterunek wojskowy

Nigaz - 2011-07-14, 20:47
Temat postu: Posterunek wojskowy
Posterunek na granicy Zony. To tędy dostają się legalnie wszyscy naukowcy i ekipy badawcze oraz turyści. Stalkerzy jednak wolą go unikać. Nic dziwnego, wojskowe Trepy nie przepuszczą żadnej okazji by wpakować stalkerowi kulkę. Sam posterunek to plac otoczony trzema betonowymi bunkrami oraz droga zamknięta kolczatka i zaporami. Podejście uniemożliwiają też dwa km-y ustawione na wprost drogi. Nie wygląda to zachęcająco, więc jeśli nie musisz nie zbliżaj się na zasięg ognia.
Polow Konkwista - 2011-09-02, 16:55

W oddali dostrzegał kompleks budynków, który wrośnięty w drogę jak chwasty w żyto oddalał Polowa z każdym dniem coraz bardziej od chęci powrotu do wielkiego świata. Niegdyś jeden z nich, a jednak dziś wręcz zaprzeczał sam sobie bycia w tej samej formacji co te zdradzieckie pachoły. Rzucił tlący niedopałek pod nogi stojąc za jednym z drzew rosnących wzdłuż drogi z prawej jej strony, po czym przygniótł mocno. Gołym okiem, będąc daleko, zaledwie chwytał rozmazany obraz budynków. Ukucnął powoli obserwując prawą część przedpola, po czym lewą upewniając się o braku zagrożenia. Sucha i wyschnięta kora zaszurała pod naporem opierającego się mężczyzny. Usiadł z boku drzewa, próbując w miarę możliwości wtopić się w młode odrosty wyrastające z pnia. Wyciągnął lornetkę, po czym przybliżając maksymalnie i opierając bark o drzewo rozpoczął wolną obserwację posterunku. Rozpoczął od lewej strony, powoli przemieszczając skupienie na prawą, chwytając okna jeśli takie ujrzał, wnęki oraz zapory i inne punkty ważne strategicznie dla utrzymania posterunku. Był ciekaw, czy ktoś tam również oddaje się w obserwację, czy też mają gdzieś sprawę jak to czasem i bywać mogło.
Szopen - 2011-09-02, 17:46

Obserwacja trwała prawie godzinę. Polow ujrzał krzątających się żołnierzy często patrolujących przedpole w zasięgu kilkunastu metrów od posterunku. Widział też ogradzający go wysoki płot z siatki i niższy betonowy mur. W oczy rzucały się tez zapory przeciwjezdne i stanowiska ogniowe. Mniej widoczni byli dwaj snajperzy kontrolujący przedpole i kaem ustawiony na balkonie lewego budynku. Sam kompleks składał się z dwóch solidnych budynków z kratami w oknach, magazynu i baraku. Stało tam też kilka dżipów. Żołnierze wysyłali tez patrole. jeden z nich przeszedł kilak metrów od Polowa i tylko cudem go przeoczył, jednak następne moga byc bardziej czujne. Patrole nie dochodziły do wioski. Patrolowały połowę dróg, likwidowały stalkerów i mutanty i wracały. Na tereny wokół drogi wysyłane były podobne patrole. Jeden z nich szedł w kierunku Konkwisty.
Polow Konkwista - 2011-09-03, 16:37

Dokładnie przypatrywał się patrolom, dopóki zagrożenie było minimalne. Teraz gdy jeden z patroli przebył swoją trasę, a drugi niestety przedzierając się przez morze trawy zbliżał się, musiał odpuścić. Zsunął się niżej przylegając do ziemi. Wiedząc, że czasu jest z każdym ich krokiem mniej, instynktownie począł oddalać się wracając tą samą drogą, którą przybył. Wycofywał się, osiągnął co zamierzał. Wybierał oczywiste punkty, którymi były drzewa rosnące wzdłuż drogi. Co parę metrów przez lewe ramię powolnym i stabilnym ruchem głowy sprawdzał zachowanie patrolu. Serce zaczęło mocniej bić. Był świadom, że przez drogę nie zdoła przejść.. ciągle obserwowany, najważniejszy sektor zdradzał każdy ruch swoją asfaltową płaszczyzną. Jednostajnym tempem kierował się ku wiosce, przy każdym odwróceniu głowy trwał na bezdechu wyczulając tak wzrok w kierunku patrolu jak i dźwięków dookoła mężczyzny.
hubek98 - 2012-06-24, 11:21

Griszka szedł ciężko dysząc drogą w końcu zauważył bazę
-Heeej!!!Nie strzelać.Pomocy!

Imb - 2012-06-24, 12:01

Co do...? Stojący na warcie żołnierz obserwował zbliżającego się człowieka. Kiedy ten się zbliżył na kilkanaście metrów, przyłożył swoje AK-74 do ramienia, wycelował w niego i krzyknął - stój! Jesteś na granicy terenu zamkniętego, objętego kwarantanną wojskową. Jestem upoważniony do strzelania bez ostrzeżenia, więc lepiej gadaj, kim jesteś i po co tu przyszedłeś. Groźny błysk w oku żołnierza oraz palec leżący na spuście odbezpieczonej broni świadczyły, że z nim nie ma żartów.
hubek98 - 2012-06-24, 14:26

Szeregowy Iwan Satolnij z 22 odziału Specnazu w Kijowie!
Mój odział napadli bandyci i ja jako jedyny przeżyłem.Proszę o możliwość rozmowy z dowódcą posterunku!Griszka podszedł powoli z rękami w górze do szlabanu...

Imb - 2012-06-24, 15:08

Bandyci, powiadasz? To ciekawe, że nie wyglądasz na zbyt pokiereszowanego, a ostatnie meldunki o szabrownikach poza Strefą mieliśmy ponad trzy miesiące temu. Lepiej więc gadaj, od kogo i jakie masz rozkazy oraz dokąd zmierzasz, bo mnie zaczynają palce świerzbić.

Zrób sobie podpis zgodnie ze wzorem

hubek98 - 2012-06-24, 15:14

Mój odział miał wspomóc ten cholerny kontygent.Mój dowódca nie żyje,pisemne rozkazy były przy nim.A na stalkera ani turystę raczej nie wyglądam.Więc skierujcie mnie do dowódcy,żołnierzu.
Imb - 2012-06-24, 16:01

Żołnierz opuścił w końcu broń, a wyraz twarzy zmienił się z powrotem z niepewności na lekkie znużenie. Niech Ci będzie; powiedzmy, że Ci wierzę. Dowódcę znajdziesz w jego biurze. Major Aristow to dosyć przyjazny facet, chociaż służbista jak cholera. Ale wiedz, że sprawdzimy wszystko i jeśli zełgasz, to szybko trafisz tam, gdzie trzeba.
hubek98 - 2012-06-24, 16:06

Griszka przeszedł przez posterunek do biura dowódcy.
Zapukał po czym wszedł i zasalutował.
Szeregowy Iwan Satolnij z 22 odziału Specnazu w Kijowie.Melduję że mój odział został napadnięty w pobliżu Kordonu.Chciałbym prosić o pozwolenie na swobodne poruszanie się po Zonie.

Imb - 2012-06-24, 16:55

Oficer, u którego zagościł przybysz, stał właśnie nad rozłożoną na biurku mapą, to coś pokazując palcem, to znowu tłumacząc coś stojącemu obok żołnierzowi. Chwilę trwało, zanim zwrócił on uwagę na Iwana i w związku z tym ten musiał powtórzyć swoje słowa. Po przetrawieniu tych słów, zasalutował i zaczął - spocznij, szeregowy. Mówicie, że Wasza grupa została napadnięta i rozgromiona. Jako jedyni ocalali przychodzicie do mnie, bez żadnych papierów, z żądaniem przepustki na wolne poruszanie się po Strefie? Uśmiechnął się i wymienił porozumiewawcze spojrzenia ze stojącym obok żołnierzem. Nie wiem, czego Was uczyli w Specnazie, ale w obecnej sytuacji jesteście pod rozkazami oficera Armii Ukraińskiej, a tutaj panują pewne zasady. Po pierwsze, musimy sprawdzić Waszą historię. Szeregowy, zawołajcie mi Kuzniecowa. - To ostatnie zdanie było skierowane do towarzyszącego im żołnierza, który zniknął za drzwiami. Po chwili przyszedł starszy żołnierz, mający na ramionach epolety starszego szeregowca. Major rzucił krótko - Kuzniecow, ten oto kolega ze Specnazu podobno stracił oddział gdzieś poza terenem zamkniętym, zapewne gdzieś w sektorze 81. Weźcie trzech ludzi i sprawdźcie to w podskokach. Po wyjściu żołnierza kontynuował do Griszki - nawet jeśli historia jest prawdziwa, to i tak nie mogę dać Wam takiego zezwolenia. To jest wojsko, a nie jakieś harcerskie hufce. Trzymamy się rozkazów, żołnierze chodzą wytyczonymi szlakami. Do tego trzeba zachować szczególną uwagę wewnątrz terenu zamkniętego, bo ostatnio zwiększyła się liczba szabrowników, którzy sami nazywają siebie stalkerami. Strzelamy do nich, łapiemy, ale i tak jest ich coraz więcej. Nie mogę wydać Wam takiego pozwolenia, poinformuję odpowiednie organy o Waszym położeniu, a do czasu uzyskania odpowiedzi przejdziecie pod moje rozkazy.
hubek98 - 2012-06-25, 10:58

Rozumiem majorze.Nasz odział miał za zadanie przeniknąć do szeregów stalkerów i zinfiltrować ich zachowania.
hubek98 - 2012-06-28, 20:59

Powiedział Iwan poczym podszedł do okna...
Imb - 2012-06-28, 21:28

Wszystko sprawdzimy, ale na razie nigdzie samemu wgłąb nie pójdziecie. Jak tylko wróci Kuzniecow, sprawdzimy Waszą historię i wtedy zadecyduję o reszcie. Ale na razie możecie pokazać Waszą przydatność. Idźcie do wieży po drugiej stronie posterunku, tam starszy szeregowy Siemion przygotowuje się do wypadu wgłąb terenu wroga. Prosta misja - zwiad i krótkie akcje zaczepne. Mamy przygotować teren pod założenie posterunku w głębi Strefy w celu ustabilizowania sytuacji w rejonie. Macie zająć jeden z posterunków, poinformować nas i oczekiwać na przybycie posiłków. Jasne?
hubek98 - 2012-06-29, 15:45

-Tak jest panie majorze!-powiedział Griszka salutując,po czym wyszedł i udał się na zewnątrz.Podszedł do wieży i zasalutował:
-Szeregowy Iwan Satolnij z 22 odziału Specnazu w Kijowie.Melduję że pan major kazał mi się do was zgłosić,by pomóc wam w akcji.

Imb - 2012-06-30, 15:43

W porządku... Żołnierz kiwnął głową, poprawiając parciany pas i kreśląc coś na mapie. W pomieszczeniu do którego wszedł Griszka, znajdowało się już czterech innych żołnierzy, teraz spoglądających na płótno przedstawiające fragment Zony, pociętą gęstą siatką. Siemion, nie zwracając większej uwagi na przybysza, wskazywał kolejne miejsca, kontynuując chwilowo przerwaną wypowiedź - ...jak mówiłem, ruszamy okrężną drogą na Wysypisko, do sektora K-9. Stamtąd ruszamy prosto na J-8, czyli to cmentarzysko i zajmujemy teren. Okrążamy go, odcinamy wszystkie drogi ucieczki i wchodzimy. Spokojnie i bez awantur, jeżeli się uda to przymkniemy wszystkich tam obecnych przy minimalnych stratach, może nawet bez wystrzału. Ale szabrownicy mogą stawiać opór, więc przygotujcie się na użycie siły, jasne? Jakieś pytania? Spojrzał po żołnierzach, nieco dłużej zatrzymując wzrok na Iwanie.
hubek98 - 2012-06-30, 16:22

Czy mamy jakieś wsparcie?
Imb - 2012-06-30, 16:28

Razem z Tobą jest nas pięciu, więc powinniśmy dać sobie radę. Na miejscu dokonamy wstępnego zwiadu i jeżeli będzie taka konieczność, to dostaniemy jeszcze dwóch, może trzech ludzi. No ale chyba żołnierz Specnazu nie boi się wyzwań, co? W głosie żołnierza zabrzmiała nutka ironii, a na ustach wszystkich przeleciał cień uśmiechu.
hubek98 - 2012-06-30, 17:02

Nigdy nie wiadomo na jak duży opór natrafimy,słyszałem też dużo o tutejszych monstrach.Odpowiedział Griszka.
Za jaki czas zaczynamy akcję?

Imb - 2012-06-30, 21:25

Ruszamy za jakieś dwie godziny, więc na razie odpocznij i nabierz sił, bo Ci się przydadzą. To na razie na tyle. Rozejść się! Po tych słowach żołnierze wyszli z budynku, żeby przy ogniskach przygotować się do akcji, przekąsić coś oraz po raz ostatni sprawdzić broń.
hubek98 - 2012-06-30, 21:31

Iwan odszedł,wyszedł na drogę,usiadł na kamieniu i wyjął szkicownik.
Po chwili zaczął szkicować drogę i zachód słońca.W oddali narysował fragment chaty i dym z komina.Dorysował jeszcze pobliskiego żołnierza,który wyszedł zapalić i zajął się szczegółami.Po ok.półtorej godziny skończył,schował przybory i zeszyt i zaczął czyścić broń...

Imb - 2012-06-30, 21:52

Podczas gdy Griszka przeczyszczał spluwę, życie na posterunku powoli toczyło się swoim rytmem - żołnierze przy ogniskach albo w koszarach zabijali czas rozmową, grą w karty lub po prostu drzemką przed rozpoczęciem służby. Tymczasem Iwan poczuł klepnięcie w ramię, a za nim stał jeden z żołnierzy którego widział u Siemionowa. Ten przyjaźnie szarpnął głową w kierunku bramy - zbieraj graty, bohaterze. Idziemy spuścić łomot paru bandytom.
hubek98 - 2012-06-30, 21:55

Jasne,powiedział po czym spakował się i podszedł razem z żołnierzem na miejsce zbiórki,trochę się bał,ale jednocześnie chętnie by sobie postrzelał
Imb - 2012-07-03, 13:24

Zbierający się w przejściu między wieżami żołnierze byli już praktycznie gotowi do drogi - w pełnym rynsztunku, stali spokojnie, czekając na wymarsz. Wszyscy skinęli głowami Satolnijowi, który właśnie zjawił się między nimi, a po chwili z biura dowódcy wyszedł dzierżący Abakana Siemionow. Lekko odciągnął suwadło, sprawdzając komorę broni. Spojrzał po oddziale, mówiąc donośnym i pewnym siebie głosem - wszyscy gotowi? Idziemy standardowym szlakiem, omijamy szabrowników i nie wdajemy się w walkę, chyba że zostaniemy zaczepieni. Nie strzelać bez rozkazu, zrozumiano? Wymarsz!
hubek98 - 2012-07-04, 09:02

Iwan odbezpieczył pistolet maszynowy i podążył za kolumną
Imb - 2012-07-04, 12:37

Przenosimy akcję pod Cmentarzysko wraków, tam czekaj na odpis.
hubek98 - 2012-07-04, 16:57

//Dobra//
lays - 2013-08-28, 19:19

Oleg, wyszedł na środek drogi, i stanął twarzą w kierunku posterunku wojskowych. Chwycił za lunetę i rozejrzał sie aby upewnić czy nie ma w okolicy żadnych mutantów, chociaż w Kordonie nie ma się specjalnie czego obawiać w tej tematyce, kiedy mrugnął mu w luniecie oddział, schował swój "okular" i ruszył w stronę gdzie dostrzegał zarysy stalkerów, wraz ze zbliżaniem, się zwracał uwagi na to czy tamci nie zachowują się nieswojo. Kiedy podszedł już całkiem blisko przystanął i popatrując po twarzach zebranych zabrał głos.
Cześć, szukam Czikajtiło; mam się razem z wami do niego zabrać. Jakieś szczegóły, po co idziemy do trepów?

Burbon - 2013-08-28, 21:10

Było ich trzech. Obaj mieli kamienne twarze i broń w gotowości.
- Nie mamy pojęcia, po prostu idź tam i się dowiedz - mruknął jeden z nich. Po krótkim marszu jakiś szeregowiec pomachał do Olega i nakazał mu podejść do niego. Swój rozkaz potwierdził dodatkowo pojawieniem się Czikajtiło.

lays - 2013-08-30, 18:41

Olega, nie opuszczało paskudne przeczucie, ale teraz w sumie niespecjalnie jak miał sie wycofać. Zrobił pare luźnych kroków w stronę żołnierza, stanął przy nim, i udając niezainteresowanego, zmierzył go leniwym wzrokiem, następnie przeniósł spojrzenie na budynki posterunku, ale nic nie przykuło jego uwagi na dłużej. Nie odezwał się do żołnierza, poczekał aż pojawi się Harleyowiec. I to do niego sie zwrócił.
Co masz dla mnie?

Burbon - 2013-09-03, 20:21

- Zaniesiesz paczkę dla panów z wojska w ramach podziękowania za owocną współpracę. Przez miesiąc będziemy mogli spokojnie przemieszczać się po wszystkich okolicznych szlakach, ja to już załatwiłem. Bierz to - Wskazał na metalową walizkę na kod cyfrowy. - Zanieś to do Baru, gdzie będzie na ciebie czekał tajniak z SBU. Ma zamiar zlecić ci zadanie, ale nie jest pewien, czy podołasz, spróbujesz?
lays - 2013-09-06, 18:43

Noszenie rzeczy z miejsca w miejsce to ostatnio moja specjalność. I tak planowałem iść do Baru
Powiedział Oleg. Podnosząc walizkę, obejrzał ją przelotnie i zważył w rękach. Wyglądała na solidną i nie było nawet sensu próbować dowiedzieć sie co jest w środku, poza tym cokolwiek kombinują wojskowi lepiej się za bardzo tym nie interesować, ale musi to być coś cennego skoro Kowboj wytargował cały miesiąc. W Kordonie raczej nie ma się czego obawiać Bandyci zabunkrowali się teraz na parking, ale na Wysypisku trzeba być ostrożnym. Zresztą w Zonie zawsze trzeba być ostrożnym. Glaz wpakował skrzynkę do plecaka, po czym zwrócił sie do sierżanta.
Jak rozpoznam "kontakt"?

Burbon - 2013-09-12, 08:26

- On jest widzącym w oddali... - Po tym Oleg został odprawiony do dalszej drogi, nie miał możliwości nawet zapytać się, o co konkretnie chodziło. Oleg zauważył, że w różnorakich miejscach ustawiali się pojedynczy wojacy, którzy będą go osłaniać w dalszej drodze.
lays - 2013-09-14, 15:26

Oleg tylko skinął głową na pożegnanie wojskowego oraz stalkera i nie odpowiedział nic więcej. Poprawił jeszcze plecak po czym ruszył asfaltową drogą w stronę Baru, w międzyczasie obserwując bacznie każdego z soldatów którzy rozstawili się na poboczu, za drzewami i pilnowali Glaza w jego podróży. Najwidoczniej miał w plecaku coś cennego a Wojskowym zależało żeby mieć czyste konto. Oleg dobrze pamiętał że wojskowi bardzo lubię wyciągać kasztany z ognia cudzymi rękami. I tym razem padło na niego, trzeba uważać bo można sobie poparzyć palce. Oleg minął wioske nowych, po czym ruszył dalej przeszedł jeszcze przez posterunek pod mostem, witając się ze stalkerami których zdążył tam poznać a następnie udał się prosto Na wysypisko
Kieł - 2014-03-27, 22:21

No i Aragaj bardzo dużo czasu odpoczywać już nie miał. A może tak na prawdę bardzo długo już odpoczywał. Stalker po prostu stracił poczucie czasu. Wszystko jakby przerwało otwarcie drzwi przez dwóch wojskowych. Złapali go za ręce i podnieśli tak, że prawie leciał nad ziemią mogąc podpierać się delikatnie nogami.
- Nie stawiaj oporu, to wszystko skończy się dla ciebie może nie tak źle. - A tak na prawdę nawet nie mógł. Może i jakoś by próbować by mu się udało, ale był zbyt osłabiony. Przenieśli ko przez korytarz i znów trafił do małego pokoju, jednak trochę większego niż ten poprzedni. Posadzili go na krześle przed stołem, na którym stał magnetofon. Po chwili w pomieszczeniu pojawił się jeszcze jeden człowiek, można było wnioskować, że wojskowy. Usiadł na przeciw stalkera, włączył na urządzeniu funkcję nagrywania i zadał pytanie.
- Wiesz co jest w tamtej skrzynce? - Widać było, że Ukraińcy pomijali pytania o imię, nazwisko i tym podobne duperela.

Aragaj - 2014-03-27, 22:28

Aragaj nie stawiał oporu, nie miał ani siły, ani nie widział w tym sensu. Kiedy posadzili go na krześle, szybko ogarnął wzrokiem całą salę oraz wojskowego, siedzącego po drugiej stronie stołu. Odpowiedział krótko Nie po czym usiadł dosyć luźno, jakby nie miał żadnych obaw, ręce trzymając na stole.
Kieł - 2014-03-29, 18:44

Wojskowy nie wyglądał na jakiegoś złego, a raczej na bardzo pewnego siebie. Odpowiedź jakby całkowicie zrozumiał i nie wyglądało na to, by czuł jakąś niepewność. Tak samo nie zmuszał stalkera do dalszego odpowiadania na to samo pytanie. Zadał za to inne.
- Znasz do niej kod, albo czy wiesz jak to otworzyć? - Czyli widocznie było tam coś dosyć ważnego. Inaczej nie działo by się to, co się działo.

Aragaj - 2014-03-30, 23:03

- Nie. Znów rzucił krótką odpowiedź. Nie spuszczał wzroku z wojskowego i magnetofonu, a jego twarz nie wyglądała na jakąś zdziwioną czy pochmurną. Raz tylko zerknął na zabandażowane udo.
Kieł - 2014-03-31, 18:16

Wojskowy też raczej nie wyglądał na przejętego odpowiedziami stalkera. Jakby potrafił ocenić czy coś jest prawdą, czy nie jest. Mogło się wydawać to w pewnym stopniu przerażające. Albo był to ktoś kto bardzo znał się na ludziach i ich reakcjach, albo ktoś jakimś cudem obdarzony czymś przez Zone. Zadał też kolejne pytanie.
- Kto kazał ci to wziąć? - Dalej mówił bardzo spokojnie, prawie że bez emocji.

Aragaj - 2014-03-31, 19:05

... Stalker kompletnie przemilczał to pytanie, nie mógł przecież wydać jego pracodawcy, miało by to swoje konsekwencje, jednakże wojskowi wydawali się... w miarę mili... w miarę. Aragaj nadal patrzył na człowieka po drugiej stronie stołu, tylko teraz położył rękę na rękę, jakby złożone w pięść lecz luźno. Nie miał zamiaru rzucić się na jego ''rozmówce'', a raczej przemyśleć całą sytuacje i poczekać na reakcje wojskowego.
Kieł - 2014-04-04, 23:19

No i ten wojskowy jednak nie pozwalał na to, by Aragajowi było zbyt łatwo. Jednak tak na prawdę, jedyne co zrobił, to było powtórzenie pytania.
- Kto kazał ci to wziąć? - I już można było wyczuć w tym trochę nacisku. Widocznie było to dosyć ważne dla wojskowych, a możliwe że i niezbędne do dalszej współpracy ze stalkerem.

Aragaj - 2014-04-04, 23:50

Przez parę sekund pomyślał, gapiąc się w swoją łydkę, co tu wymyślić, aż w końcu podniósł głowę, wyraził grymasem twarzy iż opór nie ma większego sensu opierać się i odpowiedział Dzik, wędrowny ''handlarz''. Dostaje jakieś zlecenia z poza lub z innej części zony toteż od czasu do czasu wpada i płaci nieźle za zgarnięcie czegoś lub kogoś bez narażania samego siebie, a dalej to już jego sprawa. Ważne że dobrze płaci i ma obstawę. Tutaj Aragaj porządnie skłamał, ale ani razu się nie zawiesił czy zawachał, słowa wypowiedział z powagą, jakby wyrażał respekt do tej wyimaginowanej osoby oraz lekkie zniesmaczenie zostania zmuszonym do odpowiedzi. Z resztą nie mógł wsypać kolegi stalkera, a ''dzików'' w zonie jest z pewnością dużo.
Kieł - 2014-04-06, 23:17

No i wojskowy jakby wyczuł kłamstwo. Widocznie był w swoim fachu obeznany.
- Nie kręć mi tutaj. To na pewno był ktoś ważniejszy niż jakiś dzik. Taki wędrowny handlarz na pewno nic by o czymś takim nie wiedział. Nawet MY! o tym nie wiedzieliśmy. Więc powtórzę pytanie jeszcze jeden, ostatni raz. - I tutaj głos wojskowego się uspokoił. - Kto kazał ci wziąć tą skrzynkę? -

Aragaj - 2014-06-22, 15:45

- Nie umiem kłamać wiesz, to zmyślanie na poczekaniu nigdy nie wychodziło mi na dobre. Cóż, raczej nie mam zbyt wiele do stracenia oprócz własnej głowy - nazywa się Wilk. Stalker mówił spokojnie i nie zależało mu na tonie jego głosu, nie miało to już żadnego znaczenia, za to w swojej wypowiedzi właśnie poskąpił szczegółów żeby nie powiedzieć więcej niż chce tego wojskowy. W końcu zrozumiał że za wiele narozrabiał.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group