• Profil • Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości • Zaloguj
Strona Główna
• FAQ  • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Rejestracja • Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Tunel
Autor Wiadomość
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 24
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-04-10, 18:05   

Przykucnąwszy obserwował zmagania swojego towarzysza. Najwięcej uwagi zwracał na miejsca w które rzucał kamieniami, jednocześnie usiłując dostrzec te tak zwane spalacze. Jak do tej pory, nigdy nie zaobserwował anomalii. Teraz miał szansę przyjrzeć się jednemu z tworów Zony, i mieć nadzieję by nie doświadczyć jej na swojej skórze. Felics był w podobne sytuacji co Tryzub i Pilot, on także nie miał na sobie niczego co mogłoby uchronić go przed działaniem anomalii, więc jeden zły ruch i pobliska fauna będzie miała smażoną padlinę do jedzenia. Gdy Manomir za bardzo zbliżył się do miejsca w którym drgało powietrze, krzyczał - uważaj!- oczywiście nie gwałtownie by nie rozproszyć uwagi kamrata. Gdy Manomir był już po drugiej stronie, zagadnął do Lee i tryzuba
-Mam wrażenie, że teraz wasza kolej

@edit (myślałem, że najpierw czekamy na odpis Szopena, a potem dopiera sami "ruszamy")

Gdy przyszła jego kolej, podobnie jak reszta schował broń. Wziął kilka głębokich wdechów na rozluźnienie i ruszył. Starał się utrzymać nerwy na wodzy, sprawę utrudniała mu świadomość, że jeden zły ruch i może nie być tak piękny jak teraz. Dwa razy pomyślał, nim postawił krok na przód. Starał się wypatrzyć ów drgania powietrza, ale gdy nie miał co do miejsca pewności, to rzucał w nie kamykiem. Powoli posuwał się do przodu, aż w końcu ustał na dostatecznie bezpieczny koniec tunelu.
- No to co panowie? Do jantaru!
_________________

Karta Postaci
Ostatnio zmieniony przez Blake 2012-04-11, 14:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
REKLAMA 

Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Dołączył: 05 Lut 2012
Posty: 179
Wysłany: 2012-04-10, 22:18   

Ostatnio zmieniony przez Rademenes 2012-04-11, 14:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Rademenes 
Doświadczony stalker

Ksywka: Tryzub
Pancerz: Brak (nadpalona koszulka)
Broń 1: L85 (AKSU w przechowaniu)
Broń 2: Walther P99 (Fort w przechowaniu)
Broń 3: Nóż
Umiejętność 1: Technik lvl 2
Umięjętność 2: Broń Biała lvl 1
Umiejętność 3: Pistolety lvl 1
Stan: Oparzenia (spalacz), rozległy siniak (snork)
Dołączył: 05 Lut 2012
Posty: 179
Wysłany: 2012-04-10, 22:18   

Tryzub uzbroił się w sporą garść kamyczków. Wcześniej starał się zapamiętać miejsca, w których Manomir zbliżał się za bardzo do anomalii. Odwiesił AKSU na plecy i z garściami pełnymi kamieni ruszył ostrożnie na szlak. Zanim zrobił krok w jakieś miejsce, rzucał w nie kamykiem - mniej więcej na wysokości metra. Co krok upuszczał na drogę kamyk tam, gdzie postawił stopę - rozkład anomalii był zmienny, ale przez najbliższe kilka minut ułatwi w ten sposób korzystanie z trasy osobie, która pójdzie za nim.Pierwszy raz mierzył się z niebezpieczeństwem Zony, strach wyostrzał mu zmysły, ale silna wola nie pozwalała na ulegnięcie mu, a mózg pracował na najwyższych obrotach, szukając najlepszych wyjść z niebezpiecznego terenu.
_________________
Nick: Tryzub
Wiek: 34
Narodowość: Ukraina
Cechy: Inteligencja, Siła Woli
Umiejętności: mechanik lvl2, broń biała lvl1, pistolety lvl1
Broń: AKs74/2U (7x 5,45x39mm), Fort (19 naboi 9x18mm Makarow) - zastawie, obecnie L85 (90nb 5.56) i Walther (3mag)
Pancerz: brak
Zdrowie: poparzenia (spalacze, użyta apteczka naukowców)
 
 
Szeregowy.Pilot 
Weteran


Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 202
Skąd: Post na forum
Wysłany: 2012-04-11, 06:18   

Pilot dokładnie słuchał i obserwował odmieńca aby zapamiętać opowieści o mutantach jak i drogę przez tunel. Obserwował także Tryzuba i miał zamiar iść tak jak on. Garść kamyków i rzut przed siebie gdyby nie był pewny że ktoś tędy przechodził. Starał się nawet stawiać stopy tak samo jak towarzysze broni.

Gorąco jak w piekarniku...-Stwierdził Pilot do wszystkich.
Chyba wyciągnę kiełbaskę i upiekę.-Powiedział żartobliwie.

Krople potu spływały mu po wszystkich odkrytych częściach ciała: Po czole, twarzy i rękach.
Co kilka kroków wycierał pot z czoła i ruszał dalej za towarzyszami.

Po drodze mógł zauważyć jakiś artefakt ale za poleceniami odmieńca nawet nie myślał o podejściu.
_________________

Z drogi śledzie bo Pilot jedzie!
Ups... Marmidiełow? Sorry.

Imię: Pilot
ubiór: Kombinezon SSP-99 Ekolog, (W zastawie: Mundur wojskowy+stalowe płyty+ Stalowy hełm)
Frakcja: samotnik(były wojskowy)
Kasa: 1830
Broń: Strzelba Winchester W1300 41(23 moje) naboi i pistolet Walther P99, 24 9x19 FMJ nóż(W zastawie: 2 Obrzyny,śrutowych,Fort 12 26 9x18)
Umiejętności/ kierowanie pojazdami lvl1
Obsługa strzelb lvl1
Stan:Zdrowy(Pęcherze od żaru na palcach i na twarzy).
Ekwipunek: 2 bandaże, pozwolenie na pobyt w zonie, niezbędnik, konserwa,chlebx1kiełbasax2, kozak, harmonijka
 
 
Lee
Weteran


Imię: Nik
Ksywka: Lee
Gotówka: 3600
Pancerz: Kombinezon stalkera
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Enfield L85A2
Broń 2: Colt M1911
Broń 3: PKM
Umiejętność 1: Obsługa pistoletów maszynowych 2
Umięjętność 2: Obsługa broni szturmowych 1
Umiejętność 3: Handlarz 2
Stan: Zdrowy
Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 473
Wysłany: 2012-04-11, 13:51   

Lee odebrał kamyki i kiwnął głową na znak, że akceptuje pomysł. Odłożył więc na razie broń, bo dłonie miał pełne kamyków. Ruszył środkiem, tak jak Manomir. Nik miał już styczność z paroma rodzajami anomalii. Nabrał trochę doświadczenia, ale nie wiedział jak reszta.
Na łbie miał maskę przeciwgazową. Dawała jako taką ochronę twarzy. A o wiele lepiej nadawała się do anomalii niż hełm taktyczny, który zwykle nosi na łbie. Szedł wolno, ostrożnie. Gdy nie był jakiegoś miejsca pewny albo miał co do niego podejrzenia, rzucał tam kamieniem. Co jakiś czas stawał w miejscu i oglądał jak radzi sobie Tryzub, aby w razie potrzebny mu pomóc. Miał nadzieję, że promieniowanie nie jest tutaj zbyt wysokie.
Zastanawiał się, czemu Odmieniec zakazał sięgać po artefakty. Lee zdecydował, że tym razem nie będzie się za nimi rozglądał, ale jeśli natrafi na jakiś podczas powrotu, z pewnością zaryzykuje...
I tak przeczuwał, że najtrudniejszy etap podróży jeszcze przed nimi.
_________________

 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-04-12, 15:04   

Tunel był cały wypełniony drżącym powietrzem oznaczającym Spalacze co wiedzieli Lee i Manomir. Kilak anomalii było uaktywnionych przez zwęglone zwłoki leżące w ich obrębie. Poczerniałe kosci ostrzegały i ukazywały grozę całej sytuacji. Grupa ruszyła zbierając z ziemi tyle kamyków i drobnego gruzu ile to było możliwe. Problem był jednak taki, ze nie było tego wiele. Każdy miał tylko kilka kamyczków i jeden lub dwa odłamki gruzu. Manomir pokazał drogę uaktywniając dwa Spalacze bo brzegach tunelu. Grupa musiała poruszać się z jednej strony na tyle szybko by temperatura ich nie zabiła i na tyle powoli by nie wdepnąć w termiczną anomalię.
Pierwszy kryzys nadszedł po kilku metrach gdy anomalię leżały bliżej środka tunelu niż przy jego wylocie. Dodatkowo był tam szeroki betonowy wspornik, który podtrzymywał strop ale tez zamykał drogę dla stalkerów. Trzeba był szybko znaleźć wyjście z tego impasu, zwłaszcza, że wsporniki były jeszcze w dalszej części szlaku. Łącznie strop tego drogowego tunelu podtrzymywały trzy takie konstrukcje. W najgorszej sytuacji był Pilot gdyż stalowy hełm i wzmocnienia na pancerzu rozgrzewał sie bardzo szybko i juz teraz boleśnie parzyły skórę. W równie złej sytuacji był Tryzub i Felics. Pozbawienie pancerza Stalkerzy byli wystawieni na bolesne działanie temperatury i najbardziej zagrożeni śmiercią na tym odludziu.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Rademenes 
Doświadczony stalker

Ksywka: Tryzub
Pancerz: Brak (nadpalona koszulka)
Broń 1: L85 (AKSU w przechowaniu)
Broń 2: Walther P99 (Fort w przechowaniu)
Broń 3: Nóż
Umiejętność 1: Technik lvl 2
Umięjętność 2: Broń Biała lvl 1
Umiejętność 3: Pistolety lvl 1
Stan: Oparzenia (spalacz), rozległy siniak (snork)
Dołączył: 05 Lut 2012
Posty: 179
Wysłany: 2012-04-12, 16:03   

Tryzub sięgnął do mapnika, który zabrał nieboszczykowi przy rozbitym samochodzie Pilota. Wyjął papiery, które posłużyły mu do rysowania i obliczeń przy projekcie wieży - a nawet sam projekt. Zaczął robić z nich kule i poprosił o pomoc innych stalkerów. Nie mieli kamyków, ciasno zwinięte papierowe kule musiały starczyć, by wyznaczyć trasę przy wspornikach. Gdyby było ich za mało, Tryzub miał kilka ołówków i linijkę, które dałoby się pociąć na niewielkie kawałki, tworząc kolejne rzeczy do rzucania.

-Podajmy przedmioty do rzucania Lee, on ma najwięcej doświadczenia.

Gdyby nie siła woli, Tryzub już dawno osunąłby się na podłogę, omdlewając z gorąca. Garbniki ze skórzanej kurtki, uwalniane przez temperaturę, otaczały go toksycznymi oparami. Na przekór instynktowi, który krzyczał, by nie zakrywać twarzy i wybiec na świeże powietrze, wcisnął maskę P-Gaz na zalewane potem oczy, biorąc przykład z bardziej doświadczonego kolegi. Wcześniej myślał, że ze smrodu zwymiotuje; teraz miał wrażenie, że się udusi. Gdyby był sam, pewnie by spanikował. Ale wiedział, że wyrażając zgodę na wyprawę wziął na siebie współodpowiedzialność za pozostałe osoby. Rozejrzał się, czy ktoś potrzebuje pomocy. Kiedy tylko przestał się koncentrować na własnym tyłku powróciła wola działania i nadzieja.
_________________
Nick: Tryzub
Wiek: 34
Narodowość: Ukraina
Cechy: Inteligencja, Siła Woli
Umiejętności: mechanik lvl2, broń biała lvl1, pistolety lvl1
Broń: AKs74/2U (7x 5,45x39mm), Fort (19 naboi 9x18mm Makarow) - zastawie, obecnie L85 (90nb 5.56) i Walther (3mag)
Pancerz: brak
Zdrowie: poparzenia (spalacze, użyta apteczka naukowców)
 
 
Szeregowy.Pilot 
Weteran


Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 202
Skąd: Post na forum
Wysłany: 2012-04-12, 16:12   

Pilot jak najprędzej zdjął stalowy hełm i szybko włożył go do plecaka. rozpią wierzchnią część munduru tak aby stalowe płyty nie dotykały jego ciała a jednocześnie miał go na sobie.

Parzy... muszę zwiększyć tępo.

Pilot przyśpieszył i aby zmniejszyć ból głowy, przyłożył do niej zapocony rękaw którym wcześniej wycierał czoło. Poczuł chwilową ulgę. Jak mogłem wcześnie o tym nie pomyśleć.

Trudności w oddychaniu w takim piekarniku przysparzały mu problemów.
-Jestem tylko zasranym kierowcą... Nikt nie mówił o takich ekstremalnych warunkach... Muszę przetrwać.

Gorąco i pot sprawił że Pilot widział tylko zarys postaci przed nim.

Pilot na tyle zwiększył tempo że znalazł się około metr za Tryzubem.
_________________

Z drogi śledzie bo Pilot jedzie!
Ups... Marmidiełow? Sorry.

Imię: Pilot
ubiór: Kombinezon SSP-99 Ekolog, (W zastawie: Mundur wojskowy+stalowe płyty+ Stalowy hełm)
Frakcja: samotnik(były wojskowy)
Kasa: 1830
Broń: Strzelba Winchester W1300 41(23 moje) naboi i pistolet Walther P99, 24 9x19 FMJ nóż(W zastawie: 2 Obrzyny,śrutowych,Fort 12 26 9x18)
Umiejętności/ kierowanie pojazdami lvl1
Obsługa strzelb lvl1
Stan:Zdrowy(Pęcherze od żaru na palcach i na twarzy).
Ekwipunek: 2 bandaże, pozwolenie na pobyt w zonie, niezbędnik, konserwa,chlebx1kiełbasax2, kozak, harmonijka
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 24
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-04-13, 13:44   

Blake, w reakcji na aktywowane przez Manomira dwa spalacze, odruchowo zakrył twarz dłonią. Do tej pory nie zdawał sobie sprawy w co się pakuje. Spodziewał się w końcu bezpośrednio natrafi na jakieś anomalie. Miał tylko skromną nadzieję , że nie będzie to aż tak drastyczne. Pojedyncze są chyba groźne, a tutaj jest całe skupisko! Obejrzał się za siebie na pozostałych towarzyszy, na twarzach dwóch z nich zobaczył maski p-gaz. Ile by on teraz dał za swobodny dostęp do maski p-gaz w takim momencie jak to? Niestety ów maska spoczywała gdzieś w plecaku, a Felics musi sobie radzić bez niej. W sumie to może nawet lepiej na tym wyjdzie bo tamta dwójka nie będzie miała praktycznie czym oddychać. Rzucając drobne kamyczki na boki i przed siebie, zdał sobie sprawę, że za chwilę mogą się one skończyć. Przez chwilę rozważał nad użyciem naboi karabinowych, ale wrzucanie ostrej amunicji do otaczających go spalaczy nie wydał się zbyt sensownym pomysłem. Mógłby ktoś na tym ucierpieć. Dlatego też postanowił ograniczyć liczbę rzucanych drobnych przedmiotów, i bardziej skupić się na zapamiętaniu ścieżki, którą szedł Manomir. Mogło to być trochę ryzykowne, ale wymagała tego obecna sytuacja.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Manomir 
Weteran

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 276
Wysłany: 2012-04-13, 19:15   

-A teraz pomyślcie o drodze powrotnej- zaśmiał się ponuro. Wypatrywał drgań powietrza i tam nie rzucał. Rzucał za to w miejsca gdzie powietrze wydawało się normalne. Nie chciał wpaść w ognistą pułapkę, nawet z takim pancerzem. Zastanawiał się czy nie rzucać kawałkami chleba i kiełbasy, ale póki nie wymagała tego sytuacji to nie marnował tych rzeczy.
-Uważajcie, aby się nie sfajczyć! Stójcie w miejscu, póki nie znajdę jakiegoś przejścia. Starajcie się schładzać ciało nawet zimną stalą noża- zażartował. Tak, w obliczu niebezpieczeństwa humor mu się uaktywnił.
 
 
Lee
Weteran


Imię: Nik
Ksywka: Lee
Gotówka: 3600
Pancerz: Kombinezon stalkera
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Enfield L85A2
Broń 2: Colt M1911
Broń 3: PKM
Umiejętność 1: Obsługa pistoletów maszynowych 2
Umięjętność 2: Obsługa broni szturmowych 1
Umiejętność 3: Handlarz 2
Stan: Zdrowy
Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 473
Wysłany: 2012-04-13, 20:37   

Lee kierował się do końca tunelu. Nie słyszał żartów Manomira. No może słyszał, ale je ignorował.
- Za mną - rzucił do kotów. Ruszył więc, starając się pilnować Pilota i Tryzuba. Szedł do wyjścia, szukając w miarę bezpiecznych dróg dla niego i dwójki podopiecznych. Rzucał jakimiś przedmiotami. Uważnie wypatrywał drgań powietrza.
Czyli tworzył w miarę bezpieczną drogę. Znajdowali się już prawie za Manomirem, który był najbardziej narażony, bo szedł na przodzie. No... w końcu on tu dowodzi.
_________________

 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-04-14, 14:00   

Pierwsza przeszkoda została pokonana, wiec Stalkerzy popędzili do wyjścia tunelu środkiem, między Spalaczami. Uaktywniając wszystkie po drodze rzucanymi przedmiotami tylko zwiekszali temperaturę w środku tunelu a anomalie zaczęły zbliżać sie do do środka zwężając bezpieczne przejście. Gdy ominęli już dwa wsporniki czując jak żar tworzy pęcherze na nieosłoniętej skórze. Najbardziej cierpiała trójka bez kombinezonów, którym powoli zaczęły sie zwęglać kurtki i mundury a oni zaczęli widzieć obraz w coraz bardziej rozmazanych barwach nie wiedząc ile jeszcze zdołają wytrzymać i nie padną nieprzytomni lub co gorzej martwi. Stojąc pod ostatnim wspornikiem grupa miała nie lada problem do rozgryzienia. Za nimi Spalczae wciąż płonęły czerwonym płomieniem tworząc w środku piekarnik a przed nimi przy samym wsporniku tunelu powietrze drgało ukazując nawet bez kamyczków położenie anomalii. To był juz sam koniec tunelu i nie mieli czym rzucać a do tego wyglądało na to, że nie ma innej drogi by stąd wyjść nie dotykając płomieni Spalacza. Czas sie kończył a sprawa nie wyglądała na prostszą.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 24
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-04-15, 11:48   

Zasłaniając twarz rękawem, szedł dalej przed siebie. Naprzód i naprzód, aż w końcu musiał ustąpić. Oto przed nim pojawiła się istna pułapka bez wyjścia, a przynajmniej bez bezpiecznego wyjścia. Nie może się cofnąć, a idąc naprzód może zginąć. Teraz zdawał sobie sprawę jakim błogosławieństwem może być taki kombinezon. Gdyby tylko na szybkiego opchnąłby tamte karabiny, to może by sobie taki zakupił, ale nie! Musiał czekać na jakąś lepszą okazję. Teraz jedynym wyjściem z sytuacji była ściana spalaczy przed nimi. Nie widząc innego wyjścia, Felics ściągnął plecak z ramienia, i wyjął z niego maskę p-gaz. Co prawda trochę za późno, ale to zawsze jakaś ochrona twarzy. Zapiął plecak, założył go na ramieniu, jednak przekręcił go, aby nie spoczywał na jego plecach, a na jego klatce piersiowej. Dłonie schował w rękawach i obie schował za plecakiem. Cofnął się trochę, nabrał rozpędu, i starając się oddać jak najdłuższy skok, przeleciał przez spalacze, mając nadzieję że wyląduje po drugiej, bezpiecznej już stronie tunelu.

///A niedawno zagoiły mi się żebra :(
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Szeregowy.Pilot 
Weteran


Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 202
Skąd: Post na forum
Wysłany: 2012-04-15, 17:15   

Pilot widząc że wszyscy się zatrzymali i on postanowił to zrobić. Zauważył postać grzebiącą w plecaku, zakładającej coś na twarz i przeskakującej koniec tunelu a za nią uaktywniły się gorejące anomalie.

Pewnie założył maskę... Też to muszę zrobić.

Zdjął plecak i grzebał w nim uważając aby nie trafić na gorący hełm. Założył maskę zapiął plecak i dzięki temu polepszyła mu się widoczność. Przed nim były spalacze które musi przeskoczyć ale najpierw musi poczekać poczekać aby się dezaktywowały.
Wszystko go piekło i wiedział że jeżeli w ciągu najbliższych sekund nie wydostanie się na zewnątrz straci przytomność a przez to zginie.

Jak tylko spalacze się dezaktywowały pędem wziął rozbieg i postarał się przeskoczyć linie dezaktywowanych spalaczy przedtem kuląc głowę i chowając dłonie za ramionami.
_________________

Z drogi śledzie bo Pilot jedzie!
Ups... Marmidiełow? Sorry.

Imię: Pilot
ubiór: Kombinezon SSP-99 Ekolog, (W zastawie: Mundur wojskowy+stalowe płyty+ Stalowy hełm)
Frakcja: samotnik(były wojskowy)
Kasa: 1830
Broń: Strzelba Winchester W1300 41(23 moje) naboi i pistolet Walther P99, 24 9x19 FMJ nóż(W zastawie: 2 Obrzyny,śrutowych,Fort 12 26 9x18)
Umiejętności/ kierowanie pojazdami lvl1
Obsługa strzelb lvl1
Stan:Zdrowy(Pęcherze od żaru na palcach i na twarzy).
Ekwipunek: 2 bandaże, pozwolenie na pobyt w zonie, niezbędnik, konserwa,chlebx1kiełbasax2, kozak, harmonijka
 
 
Lee
Weteran


Imię: Nik
Ksywka: Lee
Gotówka: 3600
Pancerz: Kombinezon stalkera
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Enfield L85A2
Broń 2: Colt M1911
Broń 3: PKM
Umiejętność 1: Obsługa pistoletów maszynowych 2
Umięjętność 2: Obsługa broni szturmowych 1
Umiejętność 3: Handlarz 2
Stan: Zdrowy
Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 473
Wysłany: 2012-04-15, 17:46   

Lee spokojnie poczekał aż ci bez kombinezonu opuszczą tunel. Oni byli w najgorszej sytuacji, a jego pancerz dawał pewną ochronę i mógł dłużej pozostać pośród anomalii. Poprawiał nerwowo maskę. W końcu gdy koty opuściły spalacze, odchylił nieco maskę, aby mógł coś powiedzieć dość głośno do Manomira:
- Na trzy przechodzimy. Raz... dwa... trzy! - krzyknął i ruszył biegiem w kierunku spalaczy, by na końcu przez to ciepłe gówno skoczyć. Nie patrzył za Manomirem. Albo pobiegnie za nim, albo poczeka. Jak wolał. Ale Nik chciał jak najszybciej wyjść tego piekarnika i znaleźć się na świeżym, strefowym powietrzu. Musi w końcu ulepszyć swój kombinezon o system tłumienia anomalii. Tak byłoby o wiele łatwiej...
_________________

 
 
Rademenes 
Doświadczony stalker

Ksywka: Tryzub
Pancerz: Brak (nadpalona koszulka)
Broń 1: L85 (AKSU w przechowaniu)
Broń 2: Walther P99 (Fort w przechowaniu)
Broń 3: Nóż
Umiejętność 1: Technik lvl 2
Umięjętność 2: Broń Biała lvl 1
Umiejętność 3: Pistolety lvl 1
Stan: Oparzenia (spalacz), rozległy siniak (snork)
Dołączył: 05 Lut 2012
Posty: 179
Wysłany: 2012-04-16, 13:44   

Tryzub skakał za Pilotem i bał się jak diabli. Jak nigdy w życiu. Nawet wtedy, gdy bez rodziców był ewakuowany z Czarnobyla jako ośmiolatek, nie bał się tak bardzo. Wtedy, jako dziecko, wierzył, że rodzice są nieśmiertelni.
Zdjął mapnik i chlebak, nałożył je na dłonie, obwiązał paskami, by się trzymały. Poprawił maskę P-Gaz. Wziął rozbieg i skoczył.
_________________
Nick: Tryzub
Wiek: 34
Narodowość: Ukraina
Cechy: Inteligencja, Siła Woli
Umiejętności: mechanik lvl2, broń biała lvl1, pistolety lvl1
Broń: AKs74/2U (7x 5,45x39mm), Fort (19 naboi 9x18mm Makarow) - zastawie, obecnie L85 (90nb 5.56) i Walther (3mag)
Pancerz: brak
Zdrowie: poparzenia (spalacze, użyta apteczka naukowców)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from HeavyMusic.org

| | Darmowe fora | Reklama