• Profil • Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości • Zaloguj
Strona Główna
• FAQ  • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Rejestracja • Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Droga między budowami
Autor Wiadomość
Kizuna 
Zła Dziewczyna


Wiek: 24
Dołączyła: 20 Cze 2010
Posty: 224
Wysłany: 2010-11-26, 18:16   

Jeden z głowy, zostało jeszcze dwóch. Normalnie jak w pakiecie Cyfry+.
Dalej kontynuowała ostrzał przeciwników. Strzał z lewego Walthera, następnie z prawego. Muahahahha! Gińcie wy popaprani sukinsyny!

Normalnie jak Inwader Chicken Atack!


[Walther/Walther]
[8/8]
[Zużyte:16 9x19]
_________________
Patrycja "Myszka"
Pancerz Stalkera
2xWalther
Sanitariuszka 2lvl
Obsługa dwóch pistoletów 1lvl
 
 
REKLAMA 

Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Wysłany: 2010-11-27, 15:36   

_________________

 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2010-11-27, 15:36   

Ostatniego snajpera na dachu wykończył Lee. Celownik jednak się przydawał. Teraz cała grupa mogła pomoc rozprawić się z tymi leżącymi na ziemi. Ci jednak nie mieli zamiaru umierać. jeden z nich wyjął granat i wyciągnął zawleczkę. Szybko pogrążyli się w dymi. Nie mogliście ich gonić, było to zbyt ryzykowne.
Ale kazał wam się zebrać. Musieliście mieć jakiś plan
- Ci co uciekli wrócą, prawdopodobnie przed zmrokiem a ze mamy 3 po południu musimy się sprężać. Do Jantaru jest niedaleko ale przed nami Spalacze i Zombie. Nie będzie łatwo. Ale spróbować musimy. Trzymamy taki sam szyk jak wcześniej. macie 5 minut na przeładowanie broni i złapanie oddechu. A z tobą co? - Spytał podchodząc do Grajka - Pokaż to. Miałes szczęście, kula tylko rozerwała skórę i mięśnie, nie złamała kości. Przeżyjesz, naukowcy się toba zajmą. - Gdy jednak Al odchodził Grajek zaczął przypatrywać się swojej nodze. Krwotok nie ustawał i dodatkowo przez bandaż przesączała się brzydko pachnąca ropa. Pociemniało w oczach.
Choroba postępowała. Czuł to także Lee. Nagle ni stąd ni zowąd zwymiotował przed własne buty. Po chwili z nosa puściła mu się krew. Trzeba było się spieszyć.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Kizuna 
Zła Dziewczyna


Wiek: 24
Dołączyła: 20 Cze 2010
Posty: 224
Wysłany: 2010-11-28, 16:11   

Przeładowała oba pistolety. Zrobiła to z chirurgiczną precyzją oraz olbrzymią starannością. Po chwili namysłu naładowała również obrzyna i zatknęła go za pasek spodni z tyłu. Już raz miała do czynienia z zombie i tym razem była lepiej przygotowana. Wyciągnęła dwa artefakty. Pierwszym była kamienna krew, która przyśpieszała regenerację komórek kosztem krótszej ich żywotności. Podała go Lee. Drugim artefaktem był Śluz przyśpieszający krzepnięcie krwi. Go podała Grajkowi.

Pożyczam wam je do momentu gdy dotrzemy do naukowców. Potem zwracacie. I przy okazji, Lee. Radzę wypić sporo wody. Jak będziesz dalej tak rzygał to się zaraz odwodnisz.

Głos nie zdradzał żadnych emocji i nie można było stwierdzić, czy Patrycji bardziej zależało na tym by dotrzeć do Jantaru czy na tym by wszyscy do niego dotarli. Różnica taka, że w pierwszym przypadku nie przejęłaby się śmiercią towarzyszy. Ale dla spokoju przyjmijmy, że chodzi tu o ten drugi wariant.

(Już nie będziemy zgłaszać tej wymiany artefaktów by robić niepotrzebną robotę Orlovi. To tylko taka chwilowa pożyczka ^.^)
_________________
Patrycja "Myszka"
Pancerz Stalkera
2xWalther
Sanitariuszka 2lvl
Obsługa dwóch pistoletów 1lvl
 
 
Grental 
Zawodowiec


Imię: Edward Crowley
Ksywka: "Pride"
Gotówka: 1470
Pancerz: Kombinezon stalkera
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Scorpion EVO III
Broń 2: Stieczkin APS
Broń 3: Maczeta , Granat F1
Umiejętność 1: Obsługa pistoletów maszynowych 2
Umięjętność 2: Zajebistość ;)
Umiejętność 3: Bumerang (zawsze wraca na forum xD )
Stan: Zdrowy
Wiek: 22
Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 505
Skąd: Świecie n/Wisłą
Wysłany: 2010-11-29, 07:33   

Grajek przeładował Vipera.Magazynek z lekko nadszarpniętym stanem schował do plecaka,na wierzch tak aby można go było szybko wyciągnąć.Odebrał artefakt od Patrycji,spojrzał na nią i rzekł: Dzięki,ale jest jeden szkopuł ,nie wiem jak się tego używa -Przekrzywił głowę i wpatrywał się w nią pytającym wzrokiem.Potem rzekł do "Przewodnika":W zombie lepiej długą serią czy pojedynczo strzelać?

*Czyli ja jestem gotowy :) *
_________________
Grental
Scorpion Evo 3 + tłumnik
- 9x19mm (76)
Stieczkin APS
-9x18 (60)
Maczeta
Kombinezon Stalkera
Wiek: 33 lata
Rodzinny kraj: Anglia
Frakcja: Samotnik
Stan: Zdrowy, Zmęczony psychicznie.
 
 
Lee
Weteran


Imię: Nik
Ksywka: Lee
Gotówka: 3600
Pancerz: Kombinezon stalkera
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Enfield L85A2
Broń 2: Colt M1911
Broń 3: PKM
Umiejętność 1: Obsługa pistoletów maszynowych 2
Umięjętność 2: Obsługa broni szturmowych 1
Umiejętność 3: Handlarz 2
Stan: Zdrowy
Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 473
Wysłany: 2010-11-30, 14:47   

- Cholera - mruknął pod nosem Lee, leniwie przeciągając sylaby. Po chwili podniósł głowę i popatrzył na Kizunę.
- Dzięki - rzekł, biorąc artefakt. Wyciągnął jeden z bandaży i przyłożył do nosa. Wyciągnął swojego Walkera którego trzymał w prawej ręce. Lewa próbowała zatamować krwawienie z nosa.
- Chodźmy już, nie mamy wiele czasu.
_________________

 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2010-12-01, 20:02   

Ruszyliście grupką. Al podszedł do Grajka i powiedział.
- W Zombie najlepiej serią, strzelać aż nie padną. Co do artefaktu to wystarczy trzymać go w ręce lub w specjalnych przegródkach w pasie kombinezonu. Masz jeszcze jakieś...
Nie zdążył dokończyć gdyż Klamka uciszył go ręką. Staliście przed dosyć długim tunelem. Powietrze w środku lekko falowało. Na końcu widać było pióropusz ognia strzelający w górę, u jego spodu leżały szczątki wyglądające jak ciało.
- Dochodzimy do najkrótszego ale najtrudniejszego etapu wędrówki. Tunel jest najeżony Spalaczami. Musimy przemyśleć jak się dam dostać. Zbiórka pod tunelem.
Zapraszam do tematu "Tunel"
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
~Imb 
Administrator


Wiek: 25
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1746
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-04-03, 22:46   

W Rostoku pojawił się nowy stalker. Ta... Ciekawe tylko, jak długo tu pobędzie. Ta myśl przemknęła mu przez głowę, kiedy przekraczał bramę i zagłębił się w Dzicz. Widział przed sobą rozległy plac, częściowo zawalony złomkami betonu, a częściowo przez zniszczone przez czas i rozkradzione przez ludzi konstrukcje, których szkielety sterczały smętnie pośród ruin. Mimo ponurego krajobrazu, na twarzy Imba zagościł uśmiech, a płuca wypełniło mocno wciągane powietrze. Czuł się najlepiej właśnie w takiej okolicy - te ruiny przypominały mu rodzinne strony i dzieciństwo: może nie najłatwiejsze, ale za to z pewnością najlepsze lata jego życia. Wspinaczki w starych budynkach, wydłubywanie zbrojeń i łączeń ze ścian... Nawet teraz, po tylu latach i tyle kilometrów od domu mimowolnie oglądał kolumny i oceniał, z których najłatwiej byłoby mu wyciągnąć przerdzewiałe pręty.
Otrząsnął się, wkraczając na placyk. To nie był najlepszy czas na zanurzanie się we wspomnieniach, bo nie wiadomo było, skąd może nagle wylecieć kulka snajpera albo wściekły mutant. Miał już pewien pomysł, co tu zrobi, ale nie może przecież błądzić uliczkami jak dziecko we mgle. Skoro były budowy, to pewnie i musiały być dźwigi. Może nawet się jakiś ostał. Wypatrując dźwigów czy też budowli, na które mógłby się w miarę łatwo wspiąć, szedł brzegiem drogi, ze strzelbą załadowaną i gotową do strzału oraz zmysłami wyczulonymi na niezwykłe dźwięki, mogące wróżyć bliską śmierć.
_________________



 
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-04-06, 11:46   

Droga o dziwo wydawała się czysta. Stalker nie zauważył żadnego ruchu w budynkach, postaci w wybitych oknach ani nawet luf broni wystających z dachów. Słowem ani widu najemników. I to było dziwne. Z drogi na której stał mógł poza zawróceniem isc w trzech kierunkach. Mapa na PDA wskazywała, że na prawo od niego znajduje się stara stacja kolejowa z bocznicami i wystającymi jak las dźwigami. Na lewo majaczy w porannej mgle wysoka budowa i coś wyglądające jak hangary lub garaże. Przed soba Dima widział drogę ibiegnącą miedzy budynkami i znikającą w labiryncie ściezek i uliczek. Ta musiała prowadzić do Jantaru. Decyzja ważyła teraz nad tym z czym przyjdzie sie myśliwemu zmierzyć.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
~Imb 
Administrator


Wiek: 25
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1746
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-04-06, 20:08   

Spoglądając w każdą z dróg rozciągających się przed nim, Dima wypatrywał niebezpieczeństw. Chciał trochę poznać okolicę i wiedzieć, co i gdzie może znaleźć, a do tego najlepiej udać się trochę wyżej. A nie widział lepszego punktu obserwacyjnego, jak dźwigi. Udał się więc w prawo, trzymając strzelbę w pogotowiu, a uprzednio sprawdzając, czy pistolet się łatwo wysuwa. Kierował się na stację tak prosto, jak to tylko było możliwe. Unikał środka drogi ani otwartych terenów - przemykał pod ścianami, między krzakami, zawsze wyglądając w każde przejście i co kilkanaście kroków się zatrzymywał, aby sprawdzić, czy nie słyszy niczego ani nikogo.
_________________



 
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-04-07, 15:58   

Dima minął kilka placyków z wystającymi betonowymi i stalowymi elementami, wypisz wymaluj place budowy. Minął tez kilak zabitych deskami ruder. Było tu niepokojąco cicho Do momentu gdy stalker przeszedł jakąś połowę drogi. Gdy tylko zagłębił sie w alejkę biegnącą między dwoma gołymi ścianami na drugim jej końcu stanął duży niby-pies. Mutant miał ponad 1,2 metra w kłębie i był wyraźnie zły. Toczył pianę z usty i uginał nogi by skoczyć. Sytuacja nie była wesoła gdyż dzielące ich siedem metrów, na oko mutant był w stanie pokonac jednym susem. Na szczęście Dima nie dał się zaskoczyć i w momencie spotkania trzymał strzelbę pewnie w garści.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
~Imb 
Administrator


Wiek: 25
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1746
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-04-09, 10:01   

No jasne, nie mogło być zbyt łatwo... Ta myśl przemknęła mu przez głowę, kiedy ujrzał wściekłe zwierzę przed sobą. Idąc za jego przykładem, także lekko zgiął nogi żeby móc w razie potrzeby uskoczyć. Jednocześnie podniósł broń do oka i wymierzył w psa - starał się celować w łeb, chociaż ręce mu lekko drżały. Jeszcze nigdy nie widział tak wielkiego niby-psa, co wcale mu nie pomagało. Oddychał głęboko, starając się uspokoić dłonie i czekał na ruch zwierzęcia. Jeżeli pies skoczył na niego, to Imb wypalił jak najszybciej, a potem zrobił unik, by nie dać się obalić. Jednak jeśli mutant nie rzucił się na niego, to powoli wycofywał się z alejki, by zdobyć więcej miejsca zarówno od swojego przeciwnika, jak i na ewentualny manewr. W takim przypadku nie strzelał, chyba, że nie miał już innego wyjścia.
_________________



 
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-04-10, 15:02   

Stalker musiał opanować drżenie palców. Już na samym początku wypalił bowiem przypadkowo do mutanta. Jednak pewnie ocaliło mu to życie wiec moze to nie było takie złe? gdy niby-pies skoczył na Imba ten przypadkowo wystrzelił raniąc przeciwnika śrutem w bok. Skowyt świadczył o trafieniu a stalker dzięki zdolnością akrobatycznym zdołal jeszcze uniknąć psa, który miał zamiar rozszarpać mu gardło. Był na nogach gdy pies wylądował i mało czasu na reakcję bo niby-pies zbierał się z ziemi i zamierzał zaatakować ponownie a tym razem stalkera i mutanta dzielił tylko dwa metry.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
~Imb 
Administrator


Wiek: 25
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1746
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-04-11, 23:30   

Gdy tylko doszło do wystrzału i skoku zwierzęcia, z ust Dimy wyleciało przekleństwo niemal z taką samą mocą jak śrut z jego strzelby. Teraz jednak nie miał już możliwości wycofania się i musiał dokończyć walkę; cofał się więc, przeładowując i ponownie mierząc w ranne już zwierzę. Na powrót przyłożył broń do oka i teraz już oddychając inaczej - głęboko, bardziej pewnie i spokojnie, wszak pierwsze zaskoczenie już minęło i teraz był na powrót w walce, gdzie odnajdywał się najlepiej, celował prosto w niby-psa. Nie chciał dać mu szansy na powtórzenie skoku, więc uważnie obserwował mutanta i kiedy poczuł, że zwierzę przygotowuje się do ataku, pociągnął za spust, mierząc tym razem w drugi bok, po czym, przeładowując, wykonał krok w stronę psa. Może to był i pusty gest, ale niech przynajmniej wie, że nie da sobie w kaszę dmuchać.
_________________



 
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 25
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-04-15, 09:58   

Pierwszy strzal oddany w pośpiechu tylko otarł sie o psia głowę. Kolejny był jednak celniejszy. Po tych strzałach pies był otumaniony a myśliwy z każdym krokiem zbliżał się do niego oddając kolejny strzał z coraz bliższej odległości. Po czwartym strzale, który odłupał mu kawałek czaszki mutant był definitywnie ,martwy, nawet nie zdążył zaatakować tak był zaskoczony nagą furią człowieka, który miał stanowić jego obiad. Gdy już truchło leżało w kałuży krwi przed jego butami Dima mógł odetchnąć z ulga i kontynuować swoja wędrówkę w poszukiwaniu artefaktów. Mial jednak nauczkę - należało być ostrożnym. Niewiele brakowało by to on lezał we krwi na ziemi.

Stracona amunicja :
6x nabój kulowy 12mm
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
~Imb 
Administrator


Wiek: 25
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1746
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-04-15, 17:06   

Mutant w końcu padł martwy na ziemię, a Dima mógł obejrzeć efekt swoich działań. Liczne rany na ciele zwierzęcia nie wyglądały najciekawiej, a patrząc na wypływającą z rozwalonej czaszki breję stalker głośno przełknął ślinę, czując znajome pieczenie w żołądku. Uzupełnił amunicję, jednocześnie dobrze wspominając pomysł tej modyfikacji; gdyby nie to, nie miałby czym strzelać i mógłby co najwyżej splunąć na psa. Zebrał się w sobie i ruszył dalej, tym razem ostrożniej niż uprzednio. Wypatrywał każdej oznaki zagrożenia i szukał jakiegoś dobrego miejsca, gdzie mógłby wspiąć się ponad drogę i rozejrzeć. Jeżeli mu się udało, to badał teren dookoła - rozglądał się przez lornetkę i wyszukiwał ludzkich sylwetek. Jeżeli dostrzegł bandytów, to unikał ich, ale jeżeli byli to najemnicy, to przyglądał się im i wyszukiwał jakiegoś patrolu w pobliżu, z którym mógłby się skontaktować. Jednocześnie postanowił zrobić użytek z krótkofalówki. Włączył ją i zmieniając co kilka chwil częstotliwość nasłuchiwał, aż znalazł pasmo używane przez najemników; wtedy skupił się na głośniku i chwytał jak najwięcej zasłyszanych szczegółów - wiadomości, pozycje, spostrzeżenia. Wszystkie istotne informacje zapisywał w notesie, żeby wiedzieć o nich jak najwięcej.
_________________



 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from HeavyMusic.org

| | Darmowe fora | Reklama