• Profil • Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości • Zaloguj
Strona Główna
• FAQ  • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Rejestracja • Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Hangar
Autor Wiadomość
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2011-10-14, 12:23   

Wzrusza ramionami i odpowiada -Czemu nie? Po to tu jestem. Bierze list, chowa starannie do plecaka, który następnie zakłada na ramię. Wychodzi z hangaru i kieruje się w kierunku Kordonu. Tym razem nie używał PDA, w końcu przed chwilą szedł tą samą drogą, więc wie jak dojść z powrotem do Kordonu.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
REKLAMA 

Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 99
Wysłany: 2011-10-15, 16:10   

 
 
 
Polow Konkwista 
Stalker


Imię: Polow
Ksywka: Konkwista
Gotówka: 2100
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Makarow 9mm
Stan: W pełni sił
Wiek: 31
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 99
Wysłany: 2011-10-15, 16:10   

Biegł przez starą drogę, gdzie beton i asfalt rozkruszone poddawały się wyrastającej roślinności Zony. Zatrzymał się po drugiej stronie przy pniu starego drzewa spoglądając na bramę lokacji. Rozejrzał się czy aby nikt lub nic nie próbuje bawić się z nim w ganianego, po czym prędkim skokiem przebiegł stojąc tuż przed hangarem. Dłonie odciągnął od ciała na znak rozwagi i dobrej woli. -Polow Konkwista z Kordonu, na rozkazach Wilka, w sprawie utrzymania przyczółka.. - Oddał na powitanie w kierunku warujących stalkerów przed bramą, po czym spokojnie ruszył w ich stronę. -Nie wpierdalam się w wasze interesy, jestem tu tylko po to by wykonać polecenia. - Jasno przedstawił swoją postawę wchodząc do olbrzymiego kompleksu. Chłód pordzewiałej stali, setek ton betonu uderzył w Polowa przeszywając go na wskroś. Z ciemnych oczodołów wydobywało się spojrzenie mężczyzny kierowane do stalkerów. -Wilk przysyła, ponoć każdy potrzebny, a czas nagli przed spodziewanym atakiem. Chcę pomóc.. - Z kabury przy udzie wyciągnął swojego starego Makarova.. -Może to mało, ale mam pewną rękę, potrafię się skradać, przenikać.. strzelec wyborowy do usług.
_________________
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2011-10-15, 18:57   

Jeden ze stalkerów przerwał na chwilę wykonywanie rozkazów i popatrzył na Polowa.
- przysłał cię Wilk? o dobrze, możesz mi mówić Śliwa, jestem tutejszym dowódcą. Spodziewamy się ataku bandytów od strony Agropromu, idź na plac tam gromadzą sie już obrońcy.
Polow został ustawiony na niewielkim betonowym placu ba wprost bramy, jedynego wejścia na teren Hangaru. Dwójka obrońców została by czuwać przy drugiej bramie, po drugiej stronie muru. Naprzeciw bramy zostały ustawione zapory z worków z piaskiem za którymi ustawiło się trzech stalkerów z krótkimi kałasznikowami. Trzech kolejnych obrońców z długimi kałasznikowami z lunetami czuwało na kratownicowym balkonie na ścianie kilka metrów nad szerokim wyjazdem z hangaru. W tej brami czekał ostatni obrońca, sam dowódca.
- Widzimy cele, jest ich ośmiu, schodzą ze wzgórz, trzymają sie krzewów, strzały niepewne, podpuszczamy ich bliżej. - Rozległ sie głos jednego ze strzelców na balkonie.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Polow Konkwista 
Stalker


Imię: Polow
Ksywka: Konkwista
Gotówka: 2100
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Makarow 9mm
Stan: W pełni sił
Wiek: 31
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 99
Wysłany: 2011-10-15, 20:13   

Zatem siłą przełożeństwa.. melduję się dowódco. - Ostatnie słowa z symbolicznym prawie niewidocznym skinięciem głowy poleciały w stronę Śliwy. Baczne spojrzenie jeszcze przez chwilę trwało na postawnym dowódcy, wyłapując wszystkie słowa i mimikę twarzy. Udał się więc z resztą załogi przechodząc przez cały hangar dotąd mu nieznany z tej strony. Rozsypujące się mury i dach mimo wszystko wydawało się dla niego niezłym zakątkiem, ba.. rarytasem dla strzelca. Jasne światło z zewnątrz oderwało z zamysłu gdy tylko przeszedł przez wrota hangaru. Rozejrzał się wsłuchując w głosy towarzyszy walki. Z powodu leworęczności przykucnął tuż przy lewym rogu usypanych worków, mając lepszą możliwość na działanie i swobodę ruchową. Przeładował pistolet, mimo braku powodów to jak zawsze nie puszczając komory zamkowej, a zwalniając dłonią do pozycji pierwotnej nie wydając żadnego większego dźwięku. Wysunął magazynek ładują szybko ósmy nabój i podczepiając pod broń. Tym samym łącznie z nabojem w komorze nabojowej, w pistolecie znalazło się dziewięć kul. Ułożył na ziemi dwa kolejne magazynki, do szybkiej zmiany jednostki ognia. Spojrzał w prawo spoglądając na trzech kamratów z karabinkami.. W szybkiej analizie sytuacji zaczepiając najbliższego. -Stalker.. psss... mam tylko Makarova, ale na dobre może wyjść sprawa. Daj powiedzieć! Gdy będziesz przeładowywać, ja zacznę strzelać.. osłonię Cię brat! Dobre? Tylko krzyknij.. - Po czym natychmiast ułożył się do postawy leżącej, wystając zza rogu fortyfikacji jedynie okiem, dłonią i lufą dziewięć milimetrów. Podparł się prawym barkiem i przedramieniem o worki, nabierając bezwzględnej stabilności po czym zgrał przyrządy celownicze normując oddech.. Szeptał coś pod nosem nabierając kolejną dawkę powietrza. Dwa magazynki leżały tuż przy lewym łokciu, czekając na podwyższenie temperatury. Oko mierzyło przedpole za linią muszki i szczerbinki, czekając na ogień. Wiedział, że nie może marnować amunicji, dlatego tylko sprecyzowane strzały w tułów pojedyncze wchodziły w grę, chyba że doszłoby do potrzeby osłony strzelców aby mogli przeładować.
_________________
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2011-10-16, 15:48   

Stalker kiwnął tylko głowa w stronę Polowa podając rękę ze słowami:
- Mów mi Oleg, miło mi. Strzelaj najlepiej jak najczęściej żeby onie nie mogli strzelać. I najlepiej jak my zaczniemy, zanim dotrą do muru...
Ostatnie słowa żołnierz zmełł w ustach gdyż bandyci szybko zbliżyli się do posterunku i zostali przywitani huraganowym ogniem z góry. Pole zaścieliły dwa trupy zanim bandyci zdążyli puścić się biegiem i mimo ognia zza zapór dostać sie do wysokiego muru za którym ukryli się i prowadzili maszynowy ogień jednak mało celny wiec obrońcy nie zaliczyli strat. Niestety mur utrudniał i stalkerom strzały. Bandyci próbowali przerwać impas gdyż w pewnym momencie zza muru w miejscu gdzie powinna być ogromna fabryczna brama wysunęła sie ręka z granatem. Na szczęście snajperzy czuwali i nim zdążyła odlecieć zawleczka dwa pociski wręcz oderwały dłoń od nadgarstka.
- Obeszli obronę, dostali posiłki są przy drugiej brami, potrzebna pomoc, szybko. - Słowa Śliwy i klepniecie w ramię wyrwały Polowa z ostrzału bramy - Nowy, szybko przedostają sie przez bramę chodź.
Nim Konkwista zdołał coś powiedzieć biegną do kilku bandytów przechodzących przed drugą fabryczną bramę od Hangaru. W biegu trzema kulami powalił jednego napastnika trafieniem w głowę. Jednak maszynowy ogień, który powalił już jednego strażnika przygwoździł Śliwę i Polowa za masywną, stalową skrzynią. Sytuacja była trudna.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Polow Konkwista 
Stalker


Imię: Polow
Ksywka: Konkwista
Gotówka: 2100
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Makarow 9mm
Stan: W pełni sił
Wiek: 31
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 99
Wysłany: 2011-10-16, 17:23   

Wpadł na metalową skrzynie uderzając barkiem o jej zimną ścianę. Oddech mimowolnie napędzony adrenaliną i szybkim biegiem podnosił korpus stalkera w górę i w dół. Nim zdążył usytuować się zmienił magazynek. Miał świadomość, że posiada jeszcze tylko jeden zapasowy naładowany w kieszeni, reszta zaś amunicji znajdowała się w pudełkach. Świst kul przykurczył Polowa przeładowującego pistolet. -Dowódco! - Spojrzał się po swym przełożonym, na którego twarzy malować mogły się minione czasy, co wyznacznikiem niemałego doświadczenia. Nim zdołał cokolwiek dodać rozejrzał się w lewo a następnie w prawo analizując otoczenie. Spojrzał się za siebie w górę sprawdzając czy może i jeden ze snajperów miałby władzę nad tym sektorem. -Kurwasz mać! Tak ciągle macie!? - Oddał pytanie zaciskając zęby przy kolejnej serii walącej po metalowej zaporze za którą skrywał się ze swym kamratem. -Jestem gotów jeśli masz jakiś pomysł! Miał świadomość, że w każdej chwili bandyci mogli przejąć całkowicie inicjatywę i posiąść pełną analizę sytuacji na co nie można było pozwolić liczniejszemu przeciwnikowi.
_________________
 
 
Master 
Doświadczony stalker


Dołączył: 07 Paź 2011
Posty: 156
Skąd: Maciejowice
Wysłany: 2011-10-16, 20:54   

Do hangaru zawitał Master,po wejściu zaczął się rozglądać za przywódcą,po chwili ujrzał kogoś kto wygląda na doświadczonego stalkera i zarazem przywódcę,Master postanowił podejść i zapytać się czy nie mam może jakiegoś zadania:
-Witaj stalkerze,nazywam się Master.Masz może jakieś zadanie??

Nie widzisz, że quest się tu rozgrywa? radzę poszukać innej miejscówki.

Sorry nie zauważyłem...
_________________

Ostatnio zmieniony przez Szopen 2011-10-17, 15:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2011-10-17, 15:30   

Wśród świstu kul i gruchotu i trzasku strzałów porozumiewanie sie było utrudnione. Dym prochowy ograniczał widzenie ale mogliście rozróżnić odgłosy ciał walących sie na posadzkę. Nie było jednak możliwe rozróżnienie czyje to ciała na tę posadzkę się zwalają. Dowódca tylko uśmiechnął się do Polowa i rzekł:
- Nie zawsze. Czasami bywaja tu jeszcze mutanty i zombie. Ale uważaj. Puszczę serie na oślep. Długą, po to żeby oni się schowali albo przestali strzelać, w tym czasie ty spróbujesz ich ustrzelić albo zmniejszyć odległość. Jasne no to hop! - Na te słowa Śliwa wysunął nad beczkę kałasznikowa i zaczął pruc od prawej do lewej i z powrotem długą serią, nie zdejmując palca ze spustu. Ogień bandytów natychmiast umilknął i można było usłyszeć padające na posadzkę ciało.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Polow Konkwista 
Stalker


Imię: Polow
Ksywka: Konkwista
Gotówka: 2100
Frakcja: Samotnik
Broń 1: Makarow 9mm
Stan: W pełni sił
Wiek: 31
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 99
Wysłany: 2011-10-17, 16:21   

Kuurwaaa! - Przeciągając oddał ze zgrzytem zębów widząc szybkie działanie dowódcy. Nim zdążył przeanalizować sytuację blask w oku zaiskrzył od suwadła starego kałasznikowa Śliwy. Serce zabiło gwałtowniej zaciskając mięśnie splotu słonecznego, a szybki klekot zamka zwalniający kolejne łuski pobudził Polowa do natychmiastowego działania. Rzucił się na prawo turlając jeden obrót, leżąc brzuchem na betonowej posadzce. Nim zdołał opuścić oddech z wysuniętym przed siebie Makarovem w oburącz trzymając zgrał lśniącą muszkę ze szczerbinką. Opuścił oddech naprowadzając w tym czasie przyrządy na najbliższy cel. Zimna gleba witająca chłodem przedramienia nadała bezwzględną stabilność. Dwa strzały mierząc w korpus znikających celów. Po dwa od najbliższego do ostatniego, a jeśli choć jeden próbował ponownie wyjrzeć tak strzał jeden ponowiony. Mijając swe kule między grad kul z kałacha dowódcy natychmiast ocenił najbliższą przeszkodę za którą szło się schować i jeśli taka istniała, nim ostatnia łuska opadła bez względu na konsekwencje Polow turlając się raz jeszcze aby nabrać rozpędu do gibkiego wstania wystrzelił w kierunku możliwej do zdobycia przeszkody waląc ostatkami amunicji po jednym strzale w kierunku zapór bandytów. Jeśli dobiegł, przycisk zwalniający magazynek wciśnięty wysunął puste pudełko, w tym czasie natychmiast podczepił trzeci ostatni magazynek naładowany. Nim cokolwiek znów uczynił zerknął od razu w kierunku dowódcy. Jeśli został zraniony, postępował również tak samo próbując zapanować nad rozszalałym oddechem.
_________________
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2011-10-18, 18:45   

Polowowi udało się oddać strzały do jednego z celów. Bandyta padł na klęczki ale nie zginął. Dwa kolejne strzały w szyję i głowę załatwiły sprawę. Gdy tylko stanął za wysuniętym rogiem odda dwa kolejne strzały do ostatniego bandyty. Załatwiły go ostatnie kule Śliwy. Cała tak akcja trwała kilka sekund. Od pierwszych strzałów serii do przejścia snajpera za róg i trzasku pustej iglicy karabinka minęło kilka, maksymalnie kilkanaście sekund. Po szybkim obejrzeniu dowódca powiadomił Polowa i jeszcze jednego, stojącego przy bramie żołnierza. Mieli na koncie czterech zabitych bandytów a stracili dwóch stalkerów. Dobry wynik. Teraz gdy rozwiewał się dym mogli sie przegrupować, przeładować i ruszyć na odsiecz obrońcom po drugiej stronie. Strzały i krzyki anonsowały, że walka wciąż trwa.
- Szybko, oni tam wciąż walczą, musimy się ruszyć. Jak tylko wybiegniemy z hangaru to od razu gnamy za najbliższa barierę, nie wiem jak sytuacja wiec nie chcę ryzykować.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Homer 
Stalker

Wiek: 24
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 93
Wysłany: 2012-01-03, 19:07   

Homer długo szedł sam nucąc sobie pod nosem tylko sobie znany utwór. Starał się po prostu przebić ciszę panującą w tym opuszczonym przez ludzkość miejscu. W końcu spostrzegł na lewo od swej drogi wielki budynek. Hangar. Monument równie ogromny co hałda śmieci znajdująca się zaraz obok. Na twarzy Stalkera pojawiła się radość. To musi być Pchli Targ! Grube ściany i płot z drutem kolczastym stanowiły świetną ochronę a sam budynek swą wielkością i piętrami był łatwym miejscem obronnym. Przynajmniej tak myślał Iwaszenko. A co on się znał na wojaczce i strategii? Nic. Ale wydawało mu się, że ma racje. Przekroczył więc grubą żelazną bramę odgradzającą teren hangaru od świata. W ręku dalej trzymał swego Forta-12. To był Pchli Targ.. musiał być
_________________


Imię: Yuri "Homer" Iwaszenko
Pancerz: brak
Frakcja: Samotnik
Broń:
- Fort 12
- Nóż wojskowy
Umiejętności:
- obsługa pistoletów lvl1
- Mechanik lvl1
- Negocjowanie lvl2
Stan: Zdrowy
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-01-03, 19:37   

W srodku kłębiło się kilkunastu uzbrojonych stalkerów przesuwając w przeciwnym kierunku, do drugiej bramy worki z piaskiem i metalowe skrzynie. Każdy z nich byl pod ronią a jeden z nich głosno klął po dwóch żołnierzach, którzy mieli na swoich Ak74 celowniki. Po dłuższej wiązance strzelcy poszli na górę odległymi schodami a przywódca otworzył dużą skrzynię i zaczął racjonować amunicję. Wszystko wyglądało na przygotowania do obrony i nikt nie zwracał Uwagi na Homera.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Homer 
Stalker

Wiek: 24
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 93
Wysłany: 2012-01-03, 19:44   

Yuri widząc ich uśmiechnął się do siebie. W końcu żywa dusza! A więc ten teren nie jest wcale wymarły jakby się spodziewał! Ha. To nie tak źle. Szybko jednak spostrzegł ich "przygotowania". Pewien był, że nie na darmo zbroją swoje "AK-acze" i kładą worki z piaskiem. Szykują się na atak. Ale trafił chyba dobrze? To jest ten cały Pchli Targ? Skoro są i stalkerzy to musiał mieć racje. A więc ruszył do nich. Uprzednio krzycząc- Swój! Jestem swój! Z Kordonu Stalker!-Tak by nie odstrzelili mu łba od razu. Wiedział, że są ostrożni. A co jeśli przesadnie?

Tutaj toczy się quest Polowa Konkwisty. Idź dalej.
_________________


Imię: Yuri "Homer" Iwaszenko
Pancerz: brak
Frakcja: Samotnik
Broń:
- Fort 12
- Nóż wojskowy
Umiejętności:
- obsługa pistoletów lvl1
- Mechanik lvl1
- Negocjowanie lvl2
Stan: Zdrowy
Ostatnio zmieniony przez Imb 2012-01-03, 20:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Homer 
Stalker

Wiek: 24
Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 93
Wysłany: 2012-01-03, 21:56   

W jakiś sposób zdał sobie sprawę, że nie jest tu mile widziany. Ba. Czuł, że jeśli tu zostanie będzie zwykłym trupem. Wolał więc wycofać się. I tak chłopacy stalkerzy nie zwrócili na niego większe uwagi. Kto wie? Nie usłyszeli? Bardzo prawdopodobne. Wolał jednak tego stanu rzeczy nie odwoływać. Powoli zaczął się wycofywać, aż dotarł do bramy głównej, którą tak niedawno wkroczył
_________________


Imię: Yuri "Homer" Iwaszenko
Pancerz: brak
Frakcja: Samotnik
Broń:
- Fort 12
- Nóż wojskowy
Umiejętności:
- obsługa pistoletów lvl1
- Mechanik lvl1
- Negocjowanie lvl2
Stan: Zdrowy
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-01-06, 21:13   

Do Hangaru zbliża się Felics. Idzie z zawieszonym karabinem na jednym ramieniu, i z maczetą na drugim. Gdy tylko zauważa stalkerów, daje do zrozumienia że przychodzi nie po to by walczyć, a porozmawiać. Gdy dochodzi do budynku, pyta się jednego z przebywających tu ludzi, kto tutaj jest dowódcą. Gdy w końcu się dowiaduje, podchodzi do niego, w geście przywitania podaje mu rękę i mówi. - Jestem Blake, panowie na pchlim targu wspominali że macie jakąś robotę. Zamieniam się w słuch. Ach...zapomniałbym, dostarczyłem od was wiadomość dla ryżego, powiedział że to od was dostanę nagrodę.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from HeavyMusic.org

| | | Darmowe fora | Reklama