• Profil • Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości • Zaloguj
Strona Główna
• FAQ  • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Rejestracja • Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Hangar
Autor Wiadomość
Manomir 
Weteran

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 276
Wysłany: 2012-01-07, 20:59   

Bezpiecznie do hangaru dotarł Manomir. Trzymał swoje DAO 12 w rękach, ale miał ową strzelbę opuszczoną. Jakoś nie chciał sprawdzać czy jak uniesie broń nieco wyżej to od razu dostanie kulkę. Nie wątpił, że każdy gotów jest to zrobić, nie tylko w obronie własnej, a w celu zyskania sprzętu. Tak czy siak, wreszcie znalazł się w hangarze. Jego oczy wypatrzyły dawnego towarzyszy w misji. Spodziewał się, że i jego ściągnęły wieści o robocie. Śmiało podszedł do niego i powiedział.
-Witaj Blake! Jak rozumiem ty też po robotę?- spytał, a następnie spojrzał na osobę z którą rozmawiał Felics.
-Ja też w tym celu. Zwę się Manomir, ale możesz mi mówić Odmieniec. Chyba mogę się przydać, niezależnie od tego jakie to zadanie.
_________________
Cechy: Zmysły, Charyzma
 
 
REKLAMA 

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Wysłany: 2012-01-08, 11:29   

_________________

 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-01-08, 11:29   

Na początku nikt nie zauważył dwójki nowych stalkerów. Wszyscy krzątali się przy przygotowaniu obrony. Posterunek byl jednak dziwnie opustoszały. Było tam zaledwie pięciu stalkerów i po każdym znać było trudy życia i ciężkich walk. W końcu zauważył ich dowódca. Splunął i podszedł do nich wysłuchując ich z niecierpliwością.
- Przydacie sie. Potrzebujemy pomocy w odparciu ataku bandytów bo cześć ludzi własnie sad odeszła w kierunku Doliny Mroku, Wilk chyba szykuje jakieś uderzenie. Mam mało ludzi a bandyci idą tu od Agropromu. Mam dwóch strzelców wyborowych i dwóch myśliwych wiec nie pogardzę żadna pomocą. A jak kogoś zabijecie to łup z niego jest wasz. Zapory i barykady już ustawiliśmy a tamta dwójka, nasi snajperzy, idą na dach. Wy jak chcecie sie przydać ukryjcie się za tamtymi workami z piachem najbliżej bramy i nie wychylajcie się, czekajcie az my rozpoczniemy ostrzał. Już, żywo na stanowiska. Jeszcze nas nie pokonali.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-01-08, 14:01   

Felicsa zaskoczył widok dawnego towarzysza. Widocznie nie tylko Blake usłyszał że coś się kroi w hangarze. Jak przystało na dobrego stalkera, Blake uśmiechnął się an widok znajomej twarzy, uścisnął mu rękę i mówi - No proszę, nie spodziewałem się że zobaczymy się tak prędko. Jakaż ta Zona mała.- I nim Felics zdążył rozkręcić swoją gadkę szmatkę, podszedł do nich dowódca. Uważnie wysłuchawszy rozkazów i informacji spojrzał na snajperów znajdujących się na dachu. Cholera, aż strach pomyśleć co by było gdybym był po drugiej stronie barykady. Następnie udał się za wyznaczone worki z piachem, zdjął karabin z ramienia. I póki jeszcze było spokojnie, Felics zaczął ładować magazynek nabojami 5.45×39. Gdy już skończył, usiał na ziemi opierając się o worki z piachem, przy czym zdał sobie sprawę że dosyć dawno nie spał, ani nie odpoczywał. Gdy usłyszał, że nadchodzą bandyci. Blake przyklęknął na jedno kolano i zgodnie z rozkazami czekał na pierwszy strzał ze strony samotników.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Manomir 
Weteran

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 276
Wysłany: 2012-01-08, 14:24   

Manomir wysłuchał słów dowódcy, a następnie bez ociągania się podszedł do worków. Usiadł opierając się o nie, a następnie sprawdził czy każda z jego broni jest naładowana. UZI tkwiło bezpiecznie w kaburze, ale strzelba była gotowa do walki. Odmieniec chciał przekonać się czy będzie skuteczna przeciwko ciężko opancerzonym bandytą albo przeciwko tym zwykłym, kto wie co oni tam mają na sobie.
-Widzę, że masz nową giwerę. Też sobie sprawiłem dobrą- powiedział potrząsając DAO 12. Dopóki bandyci nie nadchodzili, nie widział sensu w byciu czujnym, bo i tak to snajperzy pierwsi zauważą niebezpieczeństwo. Manomir jak tylko usłyszy znak świadczący o nadciągających bandytach, przyklęknie na jednym kolanie i wyceluje w najbliższego bandytę. Nie strzeli, dopóki inni stalkerzy nie zaczną, tak jak rozkazał dowódca.
_________________
Cechy: Zmysły, Charyzma
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-01-09, 15:20   

Uzbrojeni w kałasznikowy z lunetami snajperzy zajęli pozycję na dachu i meldowali dowódcy o ruchach nieprzyjaciela. Nadchodziła dziesiątka bandytów, każdy z bronią maszynową. Na tym tle obrońcy nie mieli zbyt wielkiej przewagi., Oprócz snajperów tylko dowódca miał kałasznikowa, pozostała dwójka trzymała w rękach Winchestery.
Wszyscy liczyli na efekt zaskoczenia. Gdy Manomir i Blake zalegli za najbardziej wysunięta osłoną po ich lewej stronie ustawili sie strzelcy ze strzelbami. Dowódca zajął pozycję z tyłu i przysłuchiwał się meldunkom. Bandyci weszli po dłuższej chwili, ostrożnie i z rozwagą wszędzie celujac bronią. Gdy weszli już wszyscy huk dwóch wystrzałów rozległ się z dachu. Dwaj przeciwnicy padli martwi.
- Ognia! - Krzyknął dowódca wychylając się i siekąc serią po przeciwniku.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-01-10, 19:53   

W reakcji na słowa manomira, Blake spoglądając na broń towarzysza. Zatrzymał swój wzrok, na magazynku bębnowym. Z jakiegoś powodu, wydał się on dosyć interesujący. Rzadko spotyka się coś takiego w Zonie, przynajmniej na razie jest to pierwsza broń z takim magazynkiem jaką widział Felics w tym miejscu. Następnie spogląda na swojego nowo nabytego kałasza, miał nadzieję że zakup tej broni będzie opłacalny w skutkach. Co prawda nie wydaje się zbyt celna, ale ponad 5 milimetrowe pociski powinny starczyć do nadrobienia tej niedogodności.
Gdy w powietrzu rozszedł się huk dwóch strzałów, Blake jak oparzony mienił swoją pozycje na klęczącą. W takiej postawie "przykleił" się do osłony, i tylko czekał na stosowny moment, aby się wychylić. Donośny krzyk dowódcy, był wystarczającym powodem by przynajmniej rzucić okiem na najeźdźców i wesprzeć samotników.
Młody Varga chcąc jak najlepiej wykorzystać swoją osłonę, postanawia użyć jej jako podpórki do swojego karabinu. Kładzie karabin pomiędzy worki z piachem, zapewniając sobie jako taką stabilność. Po upatrzeniu jakiegoś dogodnego, najmniej osłoniętego celu, Blake odbezpiecza broń i pewnie pociągając za spust oddaje krótką serię składającą się z przynajmniej 4 lub 5 naboi. Następnie męczy przeciwnika oddając systematyczne, pojedyncze strzały.
W razie, gdyby oponenci, skierowali swój ostrzał na Blake i Manomira, wtedy Blake chowa się z powrotem za osłonę, i dosłownie się do niej przykleja.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Manomir 
Weteran

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 276
Wysłany: 2012-01-10, 21:35   

Manomir jak tylko usłyszał krzyk dowódcy wychylił się ponad worki z piaskami. Zrobił to tak, aby worki nadal zasłaniały sporą część jego ciała, ale na tyle małą, aby mógł swobodnie strzelać ze swej strzelby, naładowanej śrutem. Wycelował w najbliższego bandytę, odsłoniętego na tyle, aby dało się go ustrzelić i celując w klatkę piersiową pociągnął za spust. Miał nadzieję, że odrzut nie zwali go z nóg. W końcu owa broń z której strzelał to był ciężki bydlak, a nie leciutki Obrzyn. Zakładając, że nie upadł, broń nie wypadła mu z rąk, a bandyta zginął, celował po kolei w łatwe cele i pociągał za spust. Oczywiście jak tylko ktoś odtworzy ogień to o ile nie będzie się dało go łatwo wyeliminować to wtedy Odmieniec zamierzał schować się za workami z piaskiem tak, aby żadna część jego ciała nie wystawała poza.
_________________
Cechy: Zmysły, Charyzma
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-01-12, 12:12   

Dym prochowy zasnuwający podwórzec z tyłu Hangaru oraz ruchy nieprzyjaciela, pełne skoordynowania zmusiły snajperów do zmiany taktyki. Oddawali teraz krótkie serie zmuszając wroga do chowania się i szukania osłony. Tą zapewniały i betonowe i stalowe słupy oraz wsporniki będące pozostałością po czasach świetności obiektu.
Krótkie serii obrońców nie były w stanie jednak powstrzymać naporu wroga. Mimo straty dwóch żołnierzy wciąż mieli przewagę liczebności i byli uzbrojeni całkowicie w broń maszynową. Walka była coraz bardziej zaciekła. Stalkerzy stracili jednego ze snajperów, zasypanego gradem ołowiu. Drugiego ocalili Manomir i Blake eliminując z walki dwóch bandytów, którzy zaczęli ostrzeliwać dach. Pięć kul z kałasznikowa przebiło z łatwością kamizelkę kevlarowa a pojedyncze strzały raniły kolejnego wroga i utrzymywały pozostałych w odległości. DAO Łowcy okazało się nadzwyczaj łagodne. Mimo półautomatycznego ognia nie miało takiego odrzutu jak poprzedni obrzyn kota i ten mógł z łatwością wycelować i wpakować w przeciwnika porcję śrutu. Nie przebił on kamizelki na wylot ale siła uderzenia po prostu zmiażdżyła płuca bandyty. Reszta stalkerów tez nie próżnowała. Mimo rany dowódca dzielnie odpowiadał ogniem przeciwnikom, posyłając kolejnego do piachu. Sytuacja jednak stawała się coraz cięższa. Stracono jednego obrońcę i miano dwóch rannych a przeciwnicy mieli przewagę liczebna i dysponowali większa sił a ognia.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-01-12, 20:24   

Blake uśmiechnął się szyderczo na widok padającego bezwładnie na ziemię bandyty. Bandyty, którego można spokojnie nazwać martwym Blake kontynuując ostrzał, dostrzegł że coraz ciężej trafić w tych psubratów z czarnymi kurtkami na grzbiecie. Zaczęli oni chować się, co niechybnie utrudniało trafienie któregoś z nich. Blake chwilowo wstrzymał ostrzał, i starał się ocenić odległość pomiędzy nim, a bandytami. Może to jest ten moment by wykorzystać nabyty u Sida granat, rzucenie go mogłoby skutecznie przetrzebić szeregi bandytów, albo ewentualnie wykurzyć ich z kryjówek.
Felics wyjrzał zza osłony i szukał jakiejś w miarę osłoniętej drogi na flanki bądź tyły przeciwnika. Stamtąd o wiele łatwiej będzie prowadzić ostrzał, jednak będzie to niezwykle ryzykowne. Ryzykowne nie tylko dla Blake'a, ale dla wszystkich w hangarze, jednak to posunięcie mogłoby skrócić walkę o całe minuty.
Po tym krótkim rozeznaniu, Blake kontynuuje ostrzał, w postaci pojedynczych strzałów.
Które teraz zaczął oddawać nieco częściej. Chyba, żeby któryś z bandytów byłby na tyle odsłonięty, aby można było posłać w niego krótką serię.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Manomir 
Weteran

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 276
Wysłany: 2012-01-12, 22:38   

Manomir był zadowolony ze swojej broni. Nie spodziewał się tego po niej, ale okazało się bardzo dobrym połączeniem kilku pozytywnych cech. W każdym razie, pokładał w niej sporą nadzieję. Jego plan nie zmienił się zbytnio. Strzelając to chować się, ktoś się odsłania to strzelać. W razie drugiej sytuacji, Manomir celował na szybko, aby bandyta nie zdążył się ukryć. W końcu kto by się nie przestraszył, tak potężnej strzelby skierowanej ku niemu? Chciał robić to tak długo, aż skończy mu się amunicja. Wtedy będzie miał problemy.
_________________
Cechy: Zmysły, Charyzma
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-01-14, 10:45   

Granat zadziałał perfekcyjnie. Celnie rzucony za osłonę wypłoszył zza niej czterech bandytów. Gdy tylko wypadli pędem zza osłony wrzeszcząc: "Granat!", znaleźli śmierć. jednego powaliły dwa strzały ze strzelby łowcy, które z mniejszej odległości przebiły kamizelkę na wylot. Drugi padł pod serią z kałasznikowa Blake`a. Trzeciego posłały do piachu kule ostatniego snajpera lezącego na dachu. Ostatniego z uciekających dogoniły strzały dowódcy posterunku. Widząc ten pogrom jakie dokonał się nagle i bez ostrzeżenia ostatni z napastników rzucił się do ucieczki. Nie uciekł jednak daleko. Strzały obrońców dogoniły go nim jeszcze wybiegł za bramę.
- Panowie, dziękuje wam za pomoc. Teraz poczekamy aż z Pchlego Targu przyśla medyka to uprzątniemy ciała. Żebyście nie wyszli stratni to oprócz łupów z tych czterech coście ich zabili macie po 500 rubli ode mnie. Wybaczcie, że tak mało ale problemy teraz tylko mam. Nie wiem jak długo utrzymam jeszcze posterunek.

Stracona amunicja:
Blake:
- Granat RDG
- 12x amunicja 5,45x39mm
Manomir
- 4x nabój śrutowy 12mm

Znaleziono:
Blake:
- 2x UZI
- 1x beretta 92
- 80x amunicja 9x19mm
- 2x apteczka
- 2x wódka
Manomir:
- 2x MP5A5
- 55x amunicja 9x19mm
- 2x Apteczka
- Konserwa
- Bandaż
- 3x wódka
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-01-14, 14:54   

Blake zdziwiony z jaką szybkością skończyła się walka, zaczął iść w kierunku ustrzelonych przez niego bandytów. Zaskoczony wartością łupów, zaczął pakować je do plecaka. najbardziej cieszył się z dwóch apteczek, w końcu nie wiadomo kiedy taki zestaw medyczny może się przydać. Po zapakowaniu wszystkich przedmiotów, Blake podszedł do dowódcy. Wysłuchał tego co miał do powiedzenia, a pieniądze schował do kieszeni. Jednak nim odszedł w swoją stronę, przypomniał sobie o zaległej dla niego nagrodzie za kurierkę. Wprawdzie to niewielka suma, ale każdy pieniądz się liczy.
- Ehm, dzięki za pieniądze. W końcu lepszy rydz, iż nic. Wiem że to może być w tym momencie nie stosowne, ale byłoby miło z twojej strony jakbyś oddał mi nagrodę za inną robotę, która dla ciebie wykonałem. A dokładnie było to dostarczenie wiadomości do Ryżego, technika z wioski nowych. I jeszcze coś, wcześniej wspominałeś że szykuje się jakieś uderzenie na Dolinę Mroku, możesz mi coś na ten temat więcej powiedzieć?
_________________

Karta Postaci
 
 
 
*Szopen 
Wasz zły MG


Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 1337
Skąd: Malec-Polis
Wysłany: 2012-01-14, 15:23   

- To ty byles tym kurierem? A tak, faktycznie, przypominam sobie. To dla ciebie jeszcze 200 rubli. Wybacz, że musiałeś się upominać ale mam zajeb że cholera. Uderzenie? No tak, skrzykują się ochotnicy. Cześć kręci się po Pchlim Targu, tak mówi waga. Ale punkt zbiórki maja przy napromieniowanym lesie. Jesli się wybieracie to lepiej załatwcie sobie pancerzy albo chociaż sporo leków bo ne przeżyjecie podróży.
_________________
Wojna jest największa sprawą państwa, podstawą życia i śmierci, Tao przetrwania i zagłady.

Mówisz hip-hop ja odpowiadam heavy metal
Mówisz techno ja odpowiadam Punk
Mówisz pop a ja wykrzyczę ci power metal
 
 
 
Manomir 
Weteran

Imię: Manomir
Ksywka: Odmieniec
Pancerz: Kombinezon Stalkera (ulepszone)
Frakcja: Samotnik
Broń 1: DAO 12 (ulepszone, nabo9 śr. 20 kl. 35 st.)
Broń 2: UZI
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 276
Wysłany: 2012-01-14, 17:09   

Manomir wpierw naładował swoją strzelbę śrutem, a dopiero później podszedł do ciał bandytów ustrzelonych przez siebie i przeszukał ich. Domyślał się, że ich ekwipunek jest coś tam wart. Podszedł do dowódcy i wysłuchując jego słów uśmiechnął się.
-Pomyślę nad tym. Medykamentów mi nie brakuje, ale nie mam pieniędzy na nowy pancerz. Jakby co to się stawię o ile nie zmienię zdania- powiedział po czym skinął tylko głową na pożegnanie i wyruszył ku Pchlemu Targu.
_________________
Cechy: Zmysły, Charyzma
 
 
Blake 
Weteran


Imię: Felics
Ksywka: Blake
Gotówka: 11575
Pancerz: SSP-99M
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK 74
Broń 2: Granat F1 (2)
Broń 3: USP Compact
Umiejętność 1: Walka wręcz lvl2
Umięjętność 2: Obsługa pistoletów lvl1
Umiejętność 3: Obsługa broni szturmowych lvl1
Umiejętność 4: Handlarz lvl1
Stan: Zdrowy
Wiek: 23
Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 372
Skąd: Ponyville ;]
Wysłany: 2012-01-14, 19:00   

Blake wziął pieniądze od dowódcy, i pomyślał nad tą całą eskapadą na doliny mroku. Hmm...na pewno będzie to owocna "wycieczka", szkoda tylko że trasa jest nieco niebezpieczna. W moim przypadku wręcz samobójcza, chyba żebym zażywał prochy co 5 minut. Chyba że ktoś byłby na tyle miły i dał jakiś anty radiacyjny kombinezon, ale gdzie tu mona znaleźć takiego głupca? Po czym Blake rozejrzał się po polu bitwy, i zdał sobie sprawę że niektórym obrońcom może być ciężko znieść śmierć towarzyszy. Felics zdejmuje plecak z ramienia, grzebie w nim i wyjmuje butelkę wódki, którą wciska w ręce dowódcy -Masz, dzięki za info. Następnym razem wypijemy ją razem. po czym uśmiecha się i idzie w kierunku Pchliego targu, nabyć medykamenty anty radiacyjne.
_________________

Karta Postaci
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from HeavyMusic.org

| | | Darmowe fora | Reklama