• Profil • Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości • Zaloguj
Strona Główna
• FAQ  • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Rejestracja • Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Drogi
Autor Wiadomość
Mamut 
Stalker


Imię: Vladimir Lebiediew
Ksywka: "Wujek Stalin, Mamut"
Gotówka: 700
Pancerz: Brak.
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK - 74/SU - 80 naboi
Broń 2: Makarow - 18 naboi
Umiejętność 1: Obsługa Pistoletów Maszynowych 2
Umięjętność 2: Tropienie 1
Stan: Ranne ramię, uwalone ucho.
Wiek: 97
Dołączył: 18 Paź 2012
Posty: 98
Skąd: Biskupin
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2013-04-18, 11:10   

Stalker wyszedł z obozu Czystego Nieba i odpalił swoje PDA.

- Oby starzec nie żałował... nie mam czasu na siedzenie w tym miejscu.

W drugą rękę Vladimir chwycił swojego Makarova i ruszył w stronę zaznaczonego punktu w nadziei że droga będzie spokojna.
_________________
Tu kiedyś było kolorowo.
Teraz żel-betonowy kloc.
 
 
REKLAMA 

Imię: Vladimir Lebiediew
Ksywka: "Wujek Stalin, Mamut"
Gotówka: 700
Pancerz: Brak.
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK - 74/SU - 80 naboi
Broń 2: Makarow - 18 naboi
Umiejętność 1: Obsługa Pistoletów Maszynowych 2
Umięjętność 2: Tropienie 1
Stan: Ranne ramię, uwalone ucho.
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-09, 14:25   

 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-09, 14:25   

Grupa stalkerów z Czystego Nieba wraz z Chaosem na końcu ruszyła przez drogi. Wyglądało na to, że panowie w niebieskim mimo swoich charakterów byli dosyć zdyscyplinowani, bo jak szli, to przemieszczali się w formacji zwanej "klin". Odezwał się przywódca.
- Od teraz wszystko co mówimy jest rejestrowane. Więc bez rozmawiania o głupotah i bez żartów. Jest to po to, by mogli nas jeszcze znaleźć, ale mamy pokazać się jak najlepiej.
I po chwili nadeszła odpowiedź stalkera ze Spasem
- Czyli tak jak zawsze.
A na te zdanie zareagował operator Wintoreza spojrzeniem w stylu "ty sobie żarty robisz?"
Po tym grupa ucichła. Szli po piachu, kładkach aż dotarli do miejsca w którym grzęźli lekko w błocie. W ten zza krzaków przed nimi dotarł do nich nerwowy szelest liści. Na wezwanie ruchu głową przez kapitana, do przodu ruszył Czystoniebowiec ze Spasem.
- Chodź ze mną, będziesz mnie asekurował. - Powiedział do Dymitra, czekając chwilę w bliskiej odległości do podejrzanego obiektu.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-09, 14:32   

Stalker szybko podniósł strzelbę do góry gdy tylko usłyszał nieregularny dźwięk, gdy człek ze spasem się do niego odezwał ten tylko palcem wskazującym lewej ręki dotknął swoich ust, każąc tym samym zachować ciszę. Ruszył powoli, luźnym krokiem w stronę krzaków, strzelbę miał odbezpieczoną i naładowaną zabójczą serią pocisków śrutowych. Cokolwiek wyskoczy zginie - myślał stalker i ruszał wolno, tak aby to towarzysz ze spasem szedł z przodu, nieco z powodu rozkazu a nieco dlatego, że nie śpieszno mu było do spotkania pierwszego stopnia z nieznanym zagrożeniem.
_________________
 
 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-09, 21:13   

Stalker ze Spasem zbliżył się do krzaka, ten z Wintorezem ukucnął, a dowódca stał wyprostowany celując w podejrzane miejsce. Chaos był pomiędzy prowadzącym, a osłaniającymi bliżej do tego pierwszego. Sytuacja wydawała się bardzo podejrzana. Po błocie chodziło się nie wygodnie, a potencjalne zagrożenie nie chciało się ujawnić. Dla niektórych mogło by być ono lepsze niż niepewność. Czystoniebowiec ze Spasem odsunął lufą strzelby gałęzie, zrobił mały krok do przodu i rzucił się w tył.
- O kurwa! - Wydarł się okropnie strasznie przeciągając to słowo.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-09, 21:35   

Zacisnął swój chwyt, był mocno podenerwowany, po czole spływały mu małe stróżki potu. Co takiego mogło wystraszyć kolesia ze spasem? Chociaż nie musiało być to nic specjalnego, w końcu ci myśliwy nie wyglądali na najodważniejszych. I przyłożył celownik TOZa do oka, wycelował w krzaki które przed chwilą sprawdzał stalker. Patrzył uważnie na nie, wiedział, że pijawek na bagnie jest sporo, a także umiał zauważyć je gdy się maskowały. Czekał aż coś wyskoczy lub pokażą się załamania terenu i wtedy wystrzeli obydwa pociski śrutu, nie ma co oszczędzać kiedy walczy się z nieznanym zagrożeniem.
_________________
 
 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-10, 19:52   

Dymitry wystrzelił, ale pociski po prostu przeleciały przez krzak. Operator Spasa leżał na ziemi i wyglądało na to, że walczył z czymś, co miał na twarzy. Wiercił się i krzyczał niemiłosiernie, okropnie się męcząc. Dwóch innych Czystoniebowców podbiegło do niego by zobaczyć, co się stało i jak to zobaczyli obok zdziwienia na ich twarzach pojawiło się przerażenie. Bystre oko Chaosa zdołało już z oddali zobaczyć, co wgryzło się w twarz nieszczęśnika leżącego na ziemi. Był to nienaturalnie olbrzymi pasikonik koloru brązowego, który swoimi kleszczami trzymał górę nosa stalkera ze spasem.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-11, 01:14   

A więc jednak zdawało mi się? Skwitował stalker swoje wystrzelone na marne pociski, wydawało mu się, że widział tam załamania terenu, ale widać wiatr i krzaki potrafią płatać figle. Ale nie to było teraz ważne tylko ten... pasikonik? Czymkolwiek, to gówno było przykleiło się do twarzy kolesia ze spasem, wdrapywało się wręcz do wewnątrz i zdawało się, że nie ma zamiaru puścić. Dymitry otworzył strzelbę, łuski po dwóch wystrzelonych wcześniej nabojach wyrzucił na ziemię i zaraz potem załadował dwa naboje, pierwszy kulowy i drugi śrutowy. Szedł w stronę atakowanego kolegi gdy rzekł. - Zabieraj ręce przyjacielu, o ile chcesz je jeszcze mieć. - Powiedział bardzo głośno, na wszelki wypadek aby ten go usłyszał. Ukucnął niedaleko, niezbyt blisko aby nie zachęcać wrogiego stworzenia do zmiany celu, i wycelował lufą w cel, nieco spod dołu. Złapał broń pewniejszym chwytem i... wystrzelił. Oczywiście całą sekwencję wykonał tak, aby szanse na jakikolwiek postrzał, nawet odłamkiem, czysto niebowca były najmniejsze. Po co robić sobie wrogów? Na takie rzeczy jeszcze za wcześnie. Pociskiem wystrzelonym i załadowanym pierwszym był oczywiście kulowy.
_________________
 
 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-11, 21:09   

Plan Chaosa wydawał się dosyć dobry. Leżący się trochę krzątał, ale słysząc krzyki na chwilę odsunął dłonie. Dwoje stalkerów którzy próbowali mu pomóc też się trochę odsunęli i żaden z nich nie był na linii strzału. I poszła pierwsza kula. Gdy dym znad lufy zniknął a wnętrzności robaka i dymek krwi zniknął, co trwało chwilę, Dymitry i reszta oddziału mogli ocenić, co się stało. Prawda, sprzątnęło robala, ale też połowę nosa stalkera ze spasem. Leżący cały się trząsł i nie rozumiał jeszcze, co się stało, jednak po chwili podszedł do niego strzelec z Wintorezem.
- Spokojnie, będzie dobrze. - I wyciągnął apteczkę, by wszelkimi specyficznymi środkami jakoś "naprawić" uszczerbek na zdrowiu swojego kompana.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-12, 11:21   

Aristow wstał powoli na równe nogi, ponownie otworzył strzelbę i wyrzucił łuskę po naboju kulowym, na jego miejsce wcisnął jeszcze jeden nabój śrutowy. Czuł się trochę głupio, że biedak stracił nos, ale po cichu liczył, iż to pasikonik go zjadł, a nie on odstrzelił. Odszedł trochę od grupy, w stronę krzaków z których wyskoczyło to monstrum, ale wejść tam i rozejrzeć się nie odważył, więc wrócił do biedaka który miał teraz tylko pół nosa. - No to wszystko jasne - zaczął - skoro to stworzenie jest takie agresywne, to pomyślcie co zdołałaby zrobić grupa powiedzmy sześciu sztuk. - zatrzymał się na kilka sekund aby wziąć wdech - Powinniśmy założyć, że jest ich sporo, naprawdę sporo. Decyzję pozostawiam Tobie szefuńciu, ja mogę walczyć lub się wycofać. Obojętnie, choć wolałbym nie musieć zestrzeliwać tego komuś z twarzy drugi raz... - I czekał co powie dowódca.
_________________
 
 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-15, 14:40   

- Wy wrócicie do bazy i o wszystkim opowiecie. - Rozkazał swoim podwładnym dowódca. - Tylko pożycz Spasa myśliwemu. Jemu się teraz bardziej się przyda. - I wzrok kapitana z jego podwładnych przeszedł na Dymitra. - A ty za to pożyczysz swoją strzelbę rannemu. My idziemy dalej, bo trzeba coś z tym zrobić. - No i ranny i strzelec z Wintorezem poszli w stronę bazy Czystego Nieba, za to dowodzący oddziałem skierował swoje kroki w przeciwną stronę.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-15, 19:32   

No i Aristow poszedł oczywiście za swoim chwilowym szefem. Spodziewał się takiego rozwoju sytuacji, rannego nie mogli odesłać samego, więc musieli podzielić się na dwójki. Do tego sprawa z robalami nie mogła pozostać bez rozwiązania, w końcu wiedzieli za mało, więc odpuścić nie mogli. No cóż, mogło być gorzej, teraz przynajmniej ma do dyspozycji większą siłę ognia, choć broni nie ufał. Nie była jego, nie wiedział kiedy była czyszczona, jakie naboje są do niej załadowane, jak ją rozładować. Same problemy i pytania, ale teraz najważniejsza była siła ognia. W sumie po cichu liczył na to, że w strzelbie załadowane są pociski śrutowe, choć kto wie co los mógł mu zgotować. Broń miał odbezpieczoną, szedł trzy kroki za dowódcą, jak zwykle gdy wchodził w dzicz wsłuchiwał się w otoczenie. Szukał czegoś co wybiję go z rytmu tego świata, tak samo jak ostatnio. Czasem to działało, a czasem nie, ale dzisiaj kiedy dwójka myśliwych wyrusza stawać na drodze nieznanemu, to musi działać.
_________________
 
 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-19, 20:06   

Aristow wręcz instynktownie zrozumiał swoją nową broń. Doświadczenie w obsłudze strzelb na coś się przydały i wiedział jak załadować, rozładować, celować i strzelać. Jakby magia, ale to były po prostu umiejętności. Broń była w dosyć dobrym stanie, prawdopodobnie nie używana, tylko raz rzucona o ziemię. Jednak rodzaju pocisków nie sposób było sprawdzić bez rozładowywania. Stalkerzy ruszyli, dowódca był cicho a i sama droga była cicho. Dotarli przed mały most z jednej wysepki na drugiej, od razu wprowadzał w krzaki co było dosyć niebezpieczne.
- Idź pierwszy. Ja będę osłaniał. - Powiedział czystoniebowiec.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-22, 11:45   

A super, to teraz ja robię za murzyna, nie ma to jak Zona. - pomyślał w głowie, ale nie widział potrzeby dzielenia się tymi słowami ze swoim chwilowym dowódcą. Co jak co, ale podzielić z nim mógł się co najwyżej nabojem, prosto w klatę. No cóż, skoro i tak ktoś musi tam iść... Stalker podniósł spasa nieco wyżej, obejrzał go i rozpoczął rozładowywanie, jednak zatrzymał się przy drugim naboju, jeżeli te dwa były śrutowe to włożył je z powrotem, jeżeli nie, to wyładował wszystkie i załadował śrutowe. Po czym ruszył wolnym krokiem z uniesioną strzelbą w stronę krzaków. Mówią jeszcze po drodze do chwilowego dowódcy. - Masz tu zostać, ani kroku. - Mówił cicho, ale wystarczająco aby ten go usłyszał. Co jak co, ale tamtego kolesia potwór mógł usłyszeć, a nie zauważyć, co jak co ale nie należał on do najcichszych ludzi. A więc wolnym i giętkim chodem podszedł przez most do krzaków, lufą strzelby odsłonił część gałęzi i rozejrzał się. Jeżeli krzaki były zbyt geste aby odsłonięcie gałęzi wystarczyło, to wszedł tam.
_________________
 
 
 
*Kieł 
Mistrz Gry


Imię: Artur
Ksywka: Kieł
Gotówka: 1640
Pancerz: Ciemna skórzana kórtka,spodnie nieprzemakalne
Frakcja: Samotnik
Broń 1: AK47/2U
Broń 2: 2x Makarow
Broń 3: Obrzyn
Umiejętność 1: Strzelanie z pistoletu lvl1
Wiek: 18
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 233
Wysłany: 2014-03-23, 20:30   

- Wiem co mam robić. - Tyle odpowiedział dowódca, nie rozumiejący do końca niechęci myśliwego wobec jego osoby. Ale cóż, każdy był taki, jaki był.
Strzelba była załadowana pociskami śrutowymi, więc Chaos nie musiał wyjmować własnych pocisków. Można było też wnioskować to, że była załadowana w pełni. Stalker też zdołał po prostu odsłonić krzaki, jednak nic ciekawego za nimi nie było. Ot, zwykła, dalsza ścieżka prowadząca przez bagna.
_________________
Dla niewiedzących. Aracz jestem.
Przedmioty dodatkowe (nie założone) MP5, 3x obrzym, 6x naboje śrutowe, zniszczona kurtka bandyty.
Jestem MG dla graczy a nie na odwrót. W razie jakichś związanych ze mną problemów PW i GG nie bolą.
 
 
 
*Chaos 
Mistrz Gry


Imię: Dymitry Aristow
Ksywka: Chaos
Gotówka: 910
Stan: Zdrowy i w pełni sprawny
Wiek: 99
Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 263
Wysłany: 2014-03-23, 21:21   

Mruknął coś niezrozumiale pod nosem i przywołał dowódcę gestem ręki, potem wyjaśnił mu. - Może wiesz, może nie, ale nie wyglądasz na takiego co potrafi cicho chodzić. - No i to w sumie wystarczyło, może i nie lubił tego kolesia, ale mógł nie zaczynać tej znajomości w sposób dla Aristowa pogardliwy. W końcu człek ten jest bardziej typem samotnika i choć jest miły dla ludzi, to tylko wtedy gdy są oni mili dla niego. A więc naturalnym już było, że będzie odnosił się do tego czysto niebowca z nie chęcią, ale zadanie wykona, bo w końcu się go podjął. A gdy się coś zaczyna, to należy skończyć. Tak czy inaczej przepuścił szefuńcia przodem i ruszył za nim, no chyba, że miał jakieś specjalne rozkazy.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from HeavyMusic.org

| | | Darmowe fora | Reklama